Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obozy żeglarskie Farwater nad Jeziorem Sławskim.
"W cieniu kolegiaty", a jak na patelni

TŁUMÓW NIE BYŁO, ALE TEŻ BYŁO FAJNIE

Tegoroczne święto "W cieniu Kolegiaty" nie cieszyło się tak ogromną frekwencją, jak w latach poprzednich, choć to może tylko złudne wrażenie, bo upał i stosunkowo niewielka - wbrew nazwie - ilość cienia, mocno dawały się we znaki. Żar lał się z nieba, a termometry pokazywały 36°C.
Kliknij aby odtworzyć

To kolejny rok, kiedy i organizatorzy, i goście zmagają się z potwornym upałem. Każdy szukał cienia i ochłody, ale to akurat było to towarem mocno deficytowym, a ustawiona na skraju placu kurtyna wodna cieszyła się wielkim powodzeniem zarówno wśród małych, jak i tych nieco starszych uczestników imprezy. 

Najbardziej zapobiegliwi jeszcze w domach pomyśleli o zabraniu kapeluszy i wachlarzy, ale wiele osób przyznawało jednak, że po chwili zabawy i odwiedzeniu wybranych stoisk po prostu rezygnują z dalszego pobytu na placu Kolegiackim. Przybywający na imprezę przez całe popołudnie mijali się z nimi na różowym moście. Ruch był jak - nie przymierzając - na Marszałkowskiej, dlatego bardzo trudno określić liczę osób, które w święto Matki Bożej Zielnej odwiedziło Kolegiatę. Pewne jest natomiast, że kościół podczas mszy odpustowej wypełniony był po brzegi, a i potem ludzie chętnie do niego zaglądali i to zapewne nie tylko z powodów duchowych, ale i dlatego, że tego dnia był zdecydowanie najprzyjemniejszym, bo chłodnym, miejscem.  

Umiarkowana frekwencja podczas części festynowej była zauważalna, ale nie tak bardzo, jak podczas finałowego koncertu, gdy na placu pozostała garstka słuchaczy. Tegoroczna gwiazda - Robert Rozmus, choć jest artystą znanym i lubianym, skusił tylko swoich - chyba - najwierniejszych fanów, a ci bawili się wspaniale przy  wiecznie żywych przebojach najjaśniejszych gwiazd polskiej estrady i nie tylko polskiej. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

pochmurnie

Temperatura: 0°C Miasto: Głogów

Ciśnienie: 1032 hPa
Wiatr: 8 km/h

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: GumiśTreść komentarza: Dziwne trochę... To wszyscy bo warunki bo napiszą co chcą bo nie ma nic o tym jakie warunki na dole itd a 90% kom z kont fejkowych napisane i takie to wy kozaki jesteście że nie potraficie nawet podpisać się jak należy 🤣🤣🤣🤣🤣🤣Data dodania komentarza: 29.04.2026, 09:03Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: CiekawedlaczegoTreść komentarza: Na myglogow o tej śmierci przez chwile było, później magicznie post usunięto……Data dodania komentarza: 28.04.2026, 21:39Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: BezpozdrowienTreść komentarza: Najłatwiej „śmierć naturalna”, nikt by nie dał rady tego przeżyć. Mobbing w kopalni się nigdy nie skończy, takich będą pneli tylko w górę.. tragedia, jak można stracić w sobie empatię za pieniądze, a zapomniana ze także są tylko pionkami tego systemu.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 21:37Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: KółTreść komentarza: To już drugi taki przypadek w ostatnim czasie. 10-tego września ubiegłego roku na oddziale PeBeki na terenie Rudnej wywieziono na powierzchnię 26-cio letniego młodego pracownika. Podczas udzielania mu pomocy na dole stwierdzono u niego saturację na poziomie 76%, chłopak , co stwierdzono w szpitalu w Lubinie miał uszkodzoną trzustkę, nerki i płuca oraz wątrobę. 2-go października zmarł. Komisja nie stwierdziła nieprawidłowości, a prokuratura umorzyła postępowanie. Wszystko wskazuje na to że był to udar cieplny-wysiłkowy. A teraz zapytam ilu jeszcze musi w taki sposób odejść aby Kghm zabrał się za to na poważnie. Zapytam również gdzie są związki zawodowe, gdzie jest społeczna inspekcja pracy i cała PIP. Co na to Urząd Górniczy, czyżby nie został o zdarzeniu powiadomiony tak jak wszelkie media które nabrały wody w usta, a może im je zamknięto. Temat tej śmierci medialnie nie zaistniał, dlaczego?Data dodania komentarza: 28.04.2026, 21:34Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: MarkoTreść komentarza: Nie wiedziałem ze mobbing i stres z tym związany to przyczyna naturalnaData dodania komentarza: 28.04.2026, 15:57Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: Taka prawdaTreść komentarza: Przecież ten człowiek (zmarły sztygar) tego dnia był tak sponiewierany przez nadsztygara, ze prawdopodobnie jego organizm nie wytrzymał. Jakie przyczyny naturalne? To był mobbing, o którym wiedzą wszyscy pracownicy. Ale to norma w kopalni, takie pomiatanie sztygarami.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 15:29Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogła
Reklama
Reklama