Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obozy żeglarskie Farwater nad Jeziorem Sławskim.
Zbigniew Wodziński: Ile Roman Ładny dyndał na moreli?

FRASZKI I RZEŹBY GŁOGOWIANINA NA WYSTAWIE W BIBLIOTECE BLOG

W październiku, w Galerii Czytelnika Biblioteki Publicznej przy ul. Perseusza w Głogowie, oglądać można nietypową wystawę rzeźby, której integralną częścią są fraszki i wiersze. Autorem tych prac i utworów jest głogowianin Zbigniew Wodziński.
Kliknij aby odtworzyć

Zbigniew Wodziński był przez lata instruktorem teatralnym w centrum kultury w Kotli.  W jego dorobku z tego okresu są m. in. luźne tłumaczenia obcojęzycznych tekstów piosenek, teksty satyryczne, wiersze, aforyzmy i fraszki. Potem - jak mówi - przyszedł czas na założenie rodziny, więc hobby i sztuka zeszły na dalszy plan. 

Siedem lat temu, gdy musiał się zmierzyć z chorobą, zaczął rzeźbić w drewnie i powrócił do pisania, a niespełna trzy lata temu fotografie swoich rzeźb i towarzyszące im utwory zaczął publikować na Facebooku.

Jest taka moja rzeźba, taki księżyc, i jakby facebookowicze kojarzą mnie właśnie z tą rzeźbą, bo jest ona na moim profilu. Mam też jakiś specjalny stosunek do niej, bo ona jakby nie określa. Z jednej strony jest taka zrozpaczona, en face jest taka obojętna, natomiast jedna strona jest uśmiechnięta

- mówi autor wystawy.

Jakieś siedem lat temu dostałem wyrok śmierci na papierze, takie dwie ciężkie choroby i dlatego szukałem jakiegoś rozwiązania, żeby zająć się czymś. Więc żeby zająć sobie ręce, to zacząłem rzeźbić, natomiast nieprzespane noce poświęcałem na pisanie. Można było pójść na łatwiznę, pójść do sąsiada, zapukać tam do drzwi i powiedzieć: "Napijmy się może?", no ale to nie jest rozwiązanie

- dodaje, że w samej kolekcji "Fraszki i rzeźby" uzbierało się około 100 rzeźb i 600 fraszek. 

Poza tym piszę wiersze, takie białe wiersze metaforyczne, wiersze satyryczne, wiersze dla dzieci. Staram się nie naśladować nikogo i niczego, szukać gdzieś we własnej wrażliwości, z kapelusza, z głowy, z sufitu...  Bez podtekstów! 

- podkreśla, że w jego twórczości jednych bardziej interesują, rzeźby, a innych wiersze, a sam chce, by jedno nie było ilustracją drugiego, ale by się wzajemnie dopełniały.

Jak pisałem te fraszki to myślałem, że wezmę się za robienie rzeźby karykaturalnej, ale doszedłem do wniosku, że to jest nieciekawe i nie interesuje mnie. Jeżeli już rzeźba, to taka bardziej metaforyczna, która w połączeniu z fraszką, z aforyzmem, z jakimś wierszem, dopełnia całości obrazu

- mówi Zbigniew Wodziński.

Wystawa w BLOG-u czynna będzie najprawdopodobniej do 22 października. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

bezchmurnie

Temperatura: 2°C Miasto: Głogów

Ciśnienie: 1032 hPa
Wiatr: 3 km/h

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: GumiśTreść komentarza: Dziwne trochę... To wszyscy bo warunki bo napiszą co chcą bo nie ma nic o tym jakie warunki na dole itd a 90% kom z kont fejkowych napisane i takie to wy kozaki jesteście że nie potraficie nawet podpisać się jak należy 🤣🤣🤣🤣🤣🤣Data dodania komentarza: 29.04.2026, 09:03Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: CiekawedlaczegoTreść komentarza: Na myglogow o tej śmierci przez chwile było, później magicznie post usunięto……Data dodania komentarza: 28.04.2026, 21:39Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: BezpozdrowienTreść komentarza: Najłatwiej „śmierć naturalna”, nikt by nie dał rady tego przeżyć. Mobbing w kopalni się nigdy nie skończy, takich będą pneli tylko w górę.. tragedia, jak można stracić w sobie empatię za pieniądze, a zapomniana ze także są tylko pionkami tego systemu.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 21:37Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: KółTreść komentarza: To już drugi taki przypadek w ostatnim czasie. 10-tego września ubiegłego roku na oddziale PeBeki na terenie Rudnej wywieziono na powierzchnię 26-cio letniego młodego pracownika. Podczas udzielania mu pomocy na dole stwierdzono u niego saturację na poziomie 76%, chłopak , co stwierdzono w szpitalu w Lubinie miał uszkodzoną trzustkę, nerki i płuca oraz wątrobę. 2-go października zmarł. Komisja nie stwierdziła nieprawidłowości, a prokuratura umorzyła postępowanie. Wszystko wskazuje na to że był to udar cieplny-wysiłkowy. A teraz zapytam ilu jeszcze musi w taki sposób odejść aby Kghm zabrał się za to na poważnie. Zapytam również gdzie są związki zawodowe, gdzie jest społeczna inspekcja pracy i cała PIP. Co na to Urząd Górniczy, czyżby nie został o zdarzeniu powiadomiony tak jak wszelkie media które nabrały wody w usta, a może im je zamknięto. Temat tej śmierci medialnie nie zaistniał, dlaczego?Data dodania komentarza: 28.04.2026, 21:34Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: MarkoTreść komentarza: Nie wiedziałem ze mobbing i stres z tym związany to przyczyna naturalnaData dodania komentarza: 28.04.2026, 15:57Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: Taka prawdaTreść komentarza: Przecież ten człowiek (zmarły sztygar) tego dnia był tak sponiewierany przez nadsztygara, ze prawdopodobnie jego organizm nie wytrzymał. Jakie przyczyny naturalne? To był mobbing, o którym wiedzą wszyscy pracownicy. Ale to norma w kopalni, takie pomiatanie sztygarami.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 15:29Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogła
Reklama
Reklama