Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obozy żeglarskie Farwater nad Jeziorem Sławskim.
Sąd nazwał sposób odwołania dyrektorki przez wójt gminy Jerzmanowa "pozorowaniem działania"

WSA UNIEWAŻNIA ODWOŁANIE DYREKTORKI. WÓJT SKŁADA SKARGĘ KASACYJNĄ

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu unieważnił zarządzenie wójta gminy Jerzmanowa Anny Obolewicz w sprawie odwołania ze stanowiska wieloletniej dyrektorki Gminnego Centrum Kultury w Jerzmanowej – Barbary Reszczyńskiej. Uznał, że wójt naruszyła prawo nie zwracając się o opinię do związków zawodowych, a jedynie publikując ogłoszenie o zamiarze jej odwołania w Biuletynie Informacji Publicznej gminy i na tablicy ogłoszeń. Sąd uznał to za pozorowanie działania wymaganego prawem.
Kliknij aby odtworzyć

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu unieważnił zarządzenie wójta gminy Jerzmanowa Anny Obolewicz w sprawie odwołania ze stanowiska wieloletniej dyrektorki Gminnego Centrum Kultury w Jerzmanowej – Barbary Reszczyńskiej. Uznał, że wójt naruszyła prawo nie zwracając się o opinię do związków zawodowych, a jedynie publikując ogłoszenie o zamiarze jej odwołania w Biuletynie Informacji Publicznej gminy i na tablicy ogłoszeń. Sąd uznał to za pozorowanie działania wymaganego prawem. 

Zarządzenie wójta z 25 lutego 2025 roku o odwołaniu Barbary Reszczyńskiej ze stanowiska dyrektorki GCK wiązało się z rozwiązaniem z nią także stosunku pracy. Powodem miały być uchybienia w zakresie prowadzenia spraw administracyjnych i finansowych wykazane podczas kontroli, z którymi zwolniona dyrektorka się nie zgadza.

Anna Obolewicz podkreśliła, że zarządzenie unieważnione przez sąd administracyjny to ten sam dokument, który wojewoda dolnośląski przyjął bez zastrzeżeń, a sekretarz gminy Monika Makowska- Sikora przypomina, że to tylko uchylenie decyzji administracyjnej i nie ma wpływu na ewentualny powrót Barbary Reszczyńskiej do pracy. 

Zwolnioną dyrektorkę do pracy przywrócić może jedynie Sąd Pracy, ale w tej sprawie stroną nie jest Urząd Gminy Jerzmanowa, a Gminne Centrum Kultury na czele z nowym dyrektorem Dominikiem Złotkowskim - pracownikiem teatru im. Andreasa Gryfhiusa z około rocznym stażem (wcześniej pracował w kinie), który zastąpił Barbarę Reszczyńską na tym stanowisku. 


 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Mieszkaniec 07.10.2025 16:53
W sądzie pracy też Pani Wójt też się poddała i podpisała ugodę. Pani Basia dostanie odszkodowanie w pełnej wysokości i czystą kartę. 👍Tak się kończą pomówienia

bezchmurnie

Temperatura: 2°C Miasto: Głogów

Ciśnienie: 1032 hPa
Wiatr: 3 km/h

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: GumiśTreść komentarza: Dziwne trochę... To wszyscy bo warunki bo napiszą co chcą bo nie ma nic o tym jakie warunki na dole itd a 90% kom z kont fejkowych napisane i takie to wy kozaki jesteście że nie potraficie nawet podpisać się jak należy 🤣🤣🤣🤣🤣🤣Data dodania komentarza: 29.04.2026, 09:03Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: CiekawedlaczegoTreść komentarza: Na myglogow o tej śmierci przez chwile było, później magicznie post usunięto……Data dodania komentarza: 28.04.2026, 21:39Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: BezpozdrowienTreść komentarza: Najłatwiej „śmierć naturalna”, nikt by nie dał rady tego przeżyć. Mobbing w kopalni się nigdy nie skończy, takich będą pneli tylko w górę.. tragedia, jak można stracić w sobie empatię za pieniądze, a zapomniana ze także są tylko pionkami tego systemu.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 21:37Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: KółTreść komentarza: To już drugi taki przypadek w ostatnim czasie. 10-tego września ubiegłego roku na oddziale PeBeki na terenie Rudnej wywieziono na powierzchnię 26-cio letniego młodego pracownika. Podczas udzielania mu pomocy na dole stwierdzono u niego saturację na poziomie 76%, chłopak , co stwierdzono w szpitalu w Lubinie miał uszkodzoną trzustkę, nerki i płuca oraz wątrobę. 2-go października zmarł. Komisja nie stwierdziła nieprawidłowości, a prokuratura umorzyła postępowanie. Wszystko wskazuje na to że był to udar cieplny-wysiłkowy. A teraz zapytam ilu jeszcze musi w taki sposób odejść aby Kghm zabrał się za to na poważnie. Zapytam również gdzie są związki zawodowe, gdzie jest społeczna inspekcja pracy i cała PIP. Co na to Urząd Górniczy, czyżby nie został o zdarzeniu powiadomiony tak jak wszelkie media które nabrały wody w usta, a może im je zamknięto. Temat tej śmierci medialnie nie zaistniał, dlaczego?Data dodania komentarza: 28.04.2026, 21:34Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: MarkoTreść komentarza: Nie wiedziałem ze mobbing i stres z tym związany to przyczyna naturalnaData dodania komentarza: 28.04.2026, 15:57Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: Taka prawdaTreść komentarza: Przecież ten człowiek (zmarły sztygar) tego dnia był tak sponiewierany przez nadsztygara, ze prawdopodobnie jego organizm nie wytrzymał. Jakie przyczyny naturalne? To był mobbing, o którym wiedzą wszyscy pracownicy. Ale to norma w kopalni, takie pomiatanie sztygarami.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 15:29Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogła
Reklama
Reklama