Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Gmina Grębocice bryluje w rankingach

JABŁOŃSKI: NIE PATRZYMY NA OCENY W RANKINGACH, SŁUCHAMY LUDZI

Grębocice mają się czym pochwalić. W ciągu ostatnich kilku dni zostały dwukrotnie wysoko ocenione w rankingach, zarówno na poziomie wojewódzkim, jak i ogólnopolskim. Gmina zajęła drugie miejsce w województwie w rankingu Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej, w którym oceniany jest rozwój ekonomiczny, infrastrukturalny i społeczny oraz drugie miejsce w ogólnopolskim Rankingu Samorządów „Rzeczpospolitej”, w którym działalności samorządów przygląda się kapituła pod przewodnictwem prof. Jerzego Buzka.
Kliknij aby odtworzyć

Akurat tak się złożyło, że dziennik Rzeczpospolita zrobił ranking rozwoju pod względem ekonomicznym, społecznym, jak i środowiskowym. Kapituła pod kierownictwem byłego premiera pana prof. Buzka dokonała oceny, przyznając nam 60,7 pkt, a pierwsza gmina Kleszczów miała 69. Zajęliśmy tam, dla mnie zaszczytne, drugie miejsce wśród 1464 gmin wiejskich. Nie ukrywam, że dla mnie jest to duże wyróżnienie, biorąc pod uwagę, że jest to dziennik ogólnopolski

- mówi wójt gminy Grębocice, Roman Jabłoński.

Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej również prowadziła plebiscyt. Również zajęliśmy drugie miejsce, Tym razem był to plebiscyt dotyczący Dolnego Śląska. Przed nami jest Jerzmanowa, której gratuluję. My jesteśmy też na drugim miejscu, również zaszczytnym i tutaj dosyć szeroko jest oceniany, bo nie tylko bierze się względy ekonomiczne, społeczne, ale również i oświatę, czyli wydatki na infrastrukturę, na inwestycje. Nawet wyniki z egzaminów ósmoklasistów są brane pod uwagę. No to jest dosyć szeroko pojmowany ranking w oparciu o dane Głównego Urzędu Statystycznego 

- dodaje.

Wójt podkreśla, że choć to bardzo mile, to grebociccy samorządowcy nie skupiają się na wynikach rankingowych. Priorytetem jest dla nich praca i zadowolenie mieszkańców.

Staram się wykonywać tę pracę, bo traktuję to jako pracę, jak najlepiej i staram się odczytywać potrzeby mieszkańców, wsłuchiwać się w ich głos. To nie jest tak, że sam jestem w stanie wymyśleć wszystko, co jest niezbędne do funkcjonowania gminy. Trzeba słuchać mieszkańców, trzeba odpowiadać na ich potrzeby i to chyba podstawa

- zaznacza Roman Jabłoński. Chlubą gminy są m. in. dwa nowo wybudowane przedszkola, a nie mniej istotnym zadaniem, jakie stoi teraz przed władzami jest rozwój sieci dróg lokalnych związany z budową szybu GG1 w Kwielicach, do którego w przyszłości - według szacunków - codziennie będzie dojeżdżać ok 2 tys. pracowników KGHM. 

Staramy się przygotować system dróg dojazdowych, żeby mieszkańcy nie odczuli rozwoju przemysłu w naszej gminie. Żeby przemysł rozwijał się jak najlepiej, ale i mieszkańcom żeby żyło się dobrze. Na każdym kroku staramy się zawsze wychodzić naprzeciw potrzebom mieszkańców

- podkreśla wójt.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

bezchmurnie

Temperatura: 5°C Miasto: Głogów

Ciśnienie: 1031 hPa
Wiatr: 4 km/h

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: GumiśTreść komentarza: Dziwne trochę... To wszyscy bo warunki bo napiszą co chcą bo nie ma nic o tym jakie warunki na dole itd a 90% kom z kont fejkowych napisane i takie to wy kozaki jesteście że nie potraficie nawet podpisać się jak należy 🤣🤣🤣🤣🤣🤣Data dodania komentarza: 29.04.2026, 09:03Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: CiekawedlaczegoTreść komentarza: Na myglogow o tej śmierci przez chwile było, później magicznie post usunięto……Data dodania komentarza: 28.04.2026, 21:39Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: BezpozdrowienTreść komentarza: Najłatwiej „śmierć naturalna”, nikt by nie dał rady tego przeżyć. Mobbing w kopalni się nigdy nie skończy, takich będą pneli tylko w górę.. tragedia, jak można stracić w sobie empatię za pieniądze, a zapomniana ze także są tylko pionkami tego systemu.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 21:37Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: KółTreść komentarza: To już drugi taki przypadek w ostatnim czasie. 10-tego września ubiegłego roku na oddziale PeBeki na terenie Rudnej wywieziono na powierzchnię 26-cio letniego młodego pracownika. Podczas udzielania mu pomocy na dole stwierdzono u niego saturację na poziomie 76%, chłopak , co stwierdzono w szpitalu w Lubinie miał uszkodzoną trzustkę, nerki i płuca oraz wątrobę. 2-go października zmarł. Komisja nie stwierdziła nieprawidłowości, a prokuratura umorzyła postępowanie. Wszystko wskazuje na to że był to udar cieplny-wysiłkowy. A teraz zapytam ilu jeszcze musi w taki sposób odejść aby Kghm zabrał się za to na poważnie. Zapytam również gdzie są związki zawodowe, gdzie jest społeczna inspekcja pracy i cała PIP. Co na to Urząd Górniczy, czyżby nie został o zdarzeniu powiadomiony tak jak wszelkie media które nabrały wody w usta, a może im je zamknięto. Temat tej śmierci medialnie nie zaistniał, dlaczego?Data dodania komentarza: 28.04.2026, 21:34Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: MarkoTreść komentarza: Nie wiedziałem ze mobbing i stres z tym związany to przyczyna naturalnaData dodania komentarza: 28.04.2026, 15:57Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: Taka prawdaTreść komentarza: Przecież ten człowiek (zmarły sztygar) tego dnia był tak sponiewierany przez nadsztygara, ze prawdopodobnie jego organizm nie wytrzymał. Jakie przyczyny naturalne? To był mobbing, o którym wiedzą wszyscy pracownicy. Ale to norma w kopalni, takie pomiatanie sztygarami.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 15:29Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogła
Reklama
Reklama