Jeszcze przed chwilą i kierowca BMW i kierująca audi nerwowo dzwonili. Na tę chwilę trudno więc powiedzieć czy patrol już do nich dojechał i czy auta zostały usunięte z drogi. Jedno jest pewne - BMW, które dosłownie straciło przód auta już dalej nie pojedzie, a i audi nie wyglądało najlepiej. Szkody duże, ale na szczęście kierowcy cali.
A zatem, noga z gazu nie tylko na tej drodze, bo ślisko jest wszędzie, a poza głównymi drogami zalega solidna warstwa śniegu z piaskiem. Oby do wiosny!


Napisz komentarz
Komentarze