Nie od dziś wiadomo, że "każdy sukces ma wielu ojców, a porażka zawsze jest sierotą", ale poseł Pis Wojciech Zubowski wraz z wiceprzewodniczącymi rad miasta i powiatu - Krzysztofem Sarzyńskim i Mariuszem Kędziorą nie zamierzają siedzieć w kącie, gdy - jak mówią: "koledzy i koleżanki radni, panowie i panie z Koalicji Obywatelskiej manipulują faktami" przypisując sobie cudze zasługi.
Takie przedstawienie budżetu powiatu głogowskiego, na przykład przez pana starostę, chwalącego się najniższym wskaźnikiem deficytu, gdzie fakty są zgoła odmienne...
- mówi Mariusz Kędziora, wiceprzewodniczący Rady Powiatu Głogowskiego.
Ten deficyt jest najwyższy i rośnie z roku na rok. To manipulacja wypowiedzią. Te olbrzymie kwoty na realizację inwestycji w powiecie głogowskim, , które padały, wynikają de facto ze środków pozyskanych w latach 2022, 2023, za rządów Prawa i Sprawiedliwości. I te inwestycje w powiecie były realizowane z tych środków, są realizowane z tych środków i będą realizowane w roku bieżącym
- podkreśla.
Samorządowcy, z którymi ja rozmawiałem o realizacji pewnych inwestycji, nie są już na swoich funkcjach, jak chociażby pan Jarosław Dudkowiak, który jest z innej opcji, ale z którym na temat środków dla powiatu rozmawiałem, środki przyznał rząd Prawa i Sprawiedliwości, a na boisku (wybudowanym za te środki - przyp. red.) widzieliśmy pana starostę Michała Wnuka... I tak jest z wieloma tego typu zadaniami, które były realizowane w mieście i powiecie w roku 2025, 2024...
- wskazuje jako przykład poseł Wojciech Zubowski.
To są jeszcze w głównej mierze te środki pochodzące z czasów Prawa i Sprawiedliwości. Mało tego, wiemy, że przez pewnego rodzaju opóźnienia, niektóre inwestycje dopiero będą robione
- przypomina poseł, a chodzi m. in. o remont domu "Magnolia", na który powiat ma jeszcze do wykorzystania ponad 6 mln zł.
Dla mnie jest bardzo dziwne było to, że o budżecie na 2026 rok rozmawia tylko pani wiceprezydent, bez udziału pana prezydenta. Mówili tylko o swoich zasługach, tylko Koalicja Obywatelska, nie widząc pozostałych radnych: radnych prezydenta, radnych PiS-u.
- komentuje natomiast wiceprzewodniczący rady miejskiej - Krzysztof Sarzyński.
Podobnie widziała to tuż po konferencji rzeczniczka prezydenta Głogowa - Marta Dytwińska-Gawrońska, która o konferencji z udziałem wiceprezydent Edyty Owczarek-Prędy, zorganizowanej przed ratuszem pod nieobecność prezydenta, nawet nie wiedziała. Oczywiście nie musiała, bo przecież organizatorem był poseł Horbatowski, ale dobrze to nie wyglądało, a i sama konferencja dwa dni później niczego by na aktualności nie straciła.
Autorem budżetu miasta jest prezydent Rafael Rokaszewicz i jest to wyłączna kompetencja prezydenta
- to jedyny komentarz, jakiego wówczas udzieliła, a dziś okazuje się, że nie pozostało niezauważonym, że gdy kota nie ma, myszy harcują... Zwłaszcza, że - o ile obecny rząd i jego posłowie nie przeforsują zniesienia dwukadencyjności - czas Rafaela Rokaszewicza w ratuszu powoli się kończy.
Poseł Zubowski zwrócił także uwagę na przyjętą przez posła KO i jego kolegów metodologię liczenia pozyskanych dla miasta i powiatu pieniędzy, w której na poczet PiS zaliczone zostały wybiórczo środki z "polskiego Ładu", podczas gdy in plus Koalicji Obywatelskiej - z dużo większym rozmachem i swobodą policzone zostały i środki rządowe, i wojewódzkie, i KPO...
Wojciech Zubowski też policzył, pytając o otrzymane za rządów Prawa i Sprawiedliwości wsparcie lokalne samorządy i - choć podobno matematyka jest jedna, to wyniki w tym przypadku dwa różne.
W roku 2022 i 2023 do gmin powiatu głogowskiego, do powiatu głogowskiego, do miasta i do mieszkańców trafiło ponad 600 mln zł, a kiedy zapytaliśmy, ile trafiło za czasów rządów Platformy, okazało się, że te kwoty są wiele, wiele, wiele razy niższe. Wkrótce zapytamy głogowskich samorządowców, ile dostali w 2025
- stwierdził poseł.
Wtedy będzie można porównać skuteczność tego, jak która władza dba o mieszkańców naszego powiatu i Zagłębia Miedziowego
- skwitował.

Napisz komentarz
Komentarze