Rodziców uczniów szkoły podstawowej w Wilkowie zaalarmowo w ubiegłym tygodniu, rzekomo tajne, spotkanie wójta Bartłomieja Zimnego z wybranymi radnymi, na które nie zostały zaproszone radne z komisji oświaty rady gminy, w tym jej przewodnicząca, a na którym miała być poruszona sprawa szkoły.
Po raz kolejny jesteśmy zaskakiwani. Tak, jak w ubiegłym roku informacja spadła na nas jak grom z jasnego nieba, a pojawiła się w mediach, tak teraz - na szczęście, dzięki naszemu czujnemu radnemu - otrzymaliśmy informację, że w kuluarach, póki co, czyli w wąskim gronie otoczenia wójta dalej ten temat jest poruszany
- mówi Elżbieta Bielewicz-Rygiel, mieszkanka Wilkowa.
Padł temat naszej szkoły. Muszę przyznać, że na tym spotkaniu nie padła ostateczna decyzja, co będzie z naszą szkołą? Czy zostanie wdrożony proces przekształcenia w filię, czy tez likwidacji, jednak jeżeli już padło hasło naszej szkoły, byłem zobowiązany poinformować przewodniczącą i panią dyrektor, że istnieje takie zagrożenie
- wyjaśniał podczas spotkania rodziców i pracowników szkoły z radnymi gminy Głogów, którzy są przeciwni jakimkolwiek zmianom dotyczącym placówki, radny Grzegorz Rymarkiewicz.
Wójt gminy Głogów zapewnia, że swoją deklarację złożoną rodzicom w lipcu ubiegłego roku podtrzymuje. Zwraca jednak uwagę, że jest to wyłącznie jego osobista obietnica, a za kroki, które ewentualnie podejmą radni odpowiadać nie może. Przypomina, że w lipcowym spotkaniu z rodzicami uczestniczył razem z przewodniczącym rady gminy Tomaszem Jankowskim, który odmówił złożenia swojego podpisu pod tą deklaracją.
Dlaczego? Nieoficjalnie mówi się o tym, że to właśnie przewodniczący rady gminy najbardziej naciska na "rozwiązanie problemu szkoły w Wilkowie", a zapytany o "tajne spotkanie" wójt mówi wprost, że był umówiony na rozmowę z przewodniczącym, a radni, którzy pojawili się na tym spotkaniu, zostali zaproszeni przez Jankowskiego. O ich udziale w rozmowie Bartłomiej Zimny miał się dowiedzieć w trakcie rozmowy z przewodniczącym.
Nie przygotuje projektu uchwały, nie podejmę jakiejkolwiek inicjatywy, aby likwidować szkołę w Wilkowie
- powtarza Bartłomiej Zimny i dodaje, że inicjatywę uchwałodawczą mają da kluby radnych oraz każda grupa 200 mieszkańców gminy, a więc nietrudno się domyślić, że wiele w tej kwestii może się jeszcze wydarzyć. Zaznacza także, że nie jest prawdą, że to radni z jego komitetu wyborczego mają w radzie większość, która może zagwarantować jakikolwiek wynik głosowania. Przyznaje, że obecnie rada jest tak podzielona, że sam nie jest w stanie niczego przewidzieć, ale jest przekonany, że przynajmniej połowa "jego"radnych zagłosuje przeciwko likwidacji czy utworzeniu filii szkoły w Serbach.
Z drugiej strony, nie można wykluczyć , a zdaniem niektórych zainteresowanych jest wręcz pewne, że w opozycyjnym do wójta klubie są radni, którzy chętnie zagłosują co najmniej za przekształceniem.
W Radzie Gminy Głogów jest 15 radnych. O ile do końca lutego uchwała zostanie wprowadzona pod obrady, być albo nie być szkoły w Wilkowie może zależeć od jednej osoby. Której?
Warto pamiętać, że aby zlikwidować lub przekształcić placówkę oświatową, rada gminy musi podjąć decyzję na pół roku przed zakończeniem roku szkolnego, czyli do końca lutego. W porządku obrad na środę (28.01.) takiej uchwały nie ma, ale jest jeszcze czas... Tym bardziej, że każdy klub radnych może złożyć inicjatywę uchwałodawczą bezpośrednio do przewodniczącego rady podczas sesji i przewodniczący - nawet gdyby bardzo nie chciał, nie może odmówić wprowadzenia jej do prządki i procedowania.

Napisz komentarz
Komentarze