We wtorek (14.04.) komitet zaprosił dziennikarzy do odwiedzenia tego miejsca. Chce, by wszyscy głogowianie dowiedzieli się, że ratusz jest głuchy na wszelkie głosy mieszkańców osiedla. Na prośbę KS "Bezpieczny Głogów" interweniował także radny miejski Krzysztof Sarzyński. Było pisemne zapewnienie prezydenta, że teren zostanie uprzątnięty, ale do dziś nikt nie kiwnął palcem
Już w ubiegłym roku na swoich mediach społecznościowych poruszaliśmy sprawy utrzymania czystości w naszym mieście, dbania o zieleń miejską. Niestety brak reakcji, brak jakiejkolwiek dbałości o to
- mówi Arkadiusz Wójcik z Komitetu Społecznego "Bezpieczny Głogów"
Mieszkańcy zwrócili nam na to uwagę. Wielokrotnie już prosili, żeby zadbać o teren przylegający bezpośrednio do osiedla, które tutaj się rozrasta
- dodaje, że przez nieużytek przebiega droga łącząca dwa osiedla, prowadząca do przejazdu kolejowego opodal dawnej cukrowni.
Łukasz Kwiatkowski, który jest mieszkańcem os. Piastów Śl. podkreśla, że dla mieszkańców jest to także miejsce, gdzie wychodzą pospacerować z psami, ale gdy pada, brodzą w błocie i kałużach, o ile w ogóle mogą przejść, a gdy pogoda dopisuje, zarośla zasiedlają pijacy i bezdomni. W krzakach pełno jest potłuczonych butelek i puszek, których nikt nie sprząta.
Zostałem poproszony przez komitet "Bezpieczny Głogów" o interwencję w sprawie tego terenu. 18 lutego wystosowałem interpelację do pana prezydenta i poprosiłem - jeżeli byłaby taka możliwość - o posprzątanie tego terenu, o usunięcie tych samosiejek, krzewów, no i - jeżeli oczywiście byłaby możliwość - to również o utwardzenie ścieżek, które się tam znajdują, a jeżeli w dalszej kolejności byłaby też taka możliwość, to zrobienie jakiejś instalacji oświetleniowej. Dostałem odpowiedź, że teren ten, zostanie posprzątany i nic więcej...
- mówi radny Krzysztof Sarzyński.

- Chcielibyśmy pana prezydenta poprosić, żeby zajął się tym terenem, żeby wydał służbom odpowiednie dyspozycje, żeby częściowo te krzaki usunąć, wyciąć, a być może udałoby się jednak ten teren również utwardzić. Jesteśmy w końcu bogatym miastem... - dodaje radny, a Arkadiusz Wójcik przypomina, że niedawno miasto odzyskało 22 mln zł niesłusznie naliczonego CIT-u,
- Więc w imieniu mieszkańców po prostu wołamy: "Proszę, zajmijcie się miastem, uporządkujcie tereny, z których korzystają mieszkańcy i zadbajcie o bezpieczeństwo" - apeluje do prezydenta.
Trzeba jednak uczciwie przyznać, że i mieszkańcy co nieco dorzucili tu od siebie. Podczas wtorkowego spaceru dziennikarze znaleźli m. in. szczątki podręcznika szkolnego do języka angielskiego, walizkę i parę damskich kozaczków - prawie nowych, dwa krzesła, opakowania po papierosach za 25 zł za paczkę, kartoniki po frytkach z fast foodu i kilka innych drobiazgów, których z pewnością nie zostawili tu bezdomni.

Napisz komentarz
Komentarze