Do obu kolizji ze szkolnym ogrodzeniem doszło w lutym, w odstępie zaledwie dziewięciu dni. W obu winne okazały się ciężkie nogi kierowców, co w połączeniu z ostrymi łukami drogi, nie skończyło się dobrze ani dla płotu, ani dla samochodów. Tylko szczęśliwym trafem, nikomu nic się nie stało.
Pierwsze zdarzenie miało miejsce 7 lutego. Na szczęście była to sobota i godziny poranne, ponieważ nasze dzieci korzystają z tego boiska także w wolne dni
- mówi Iwona Boryczka, dyrektor Szkoły Podstawowej w Starym Strączu.
Samochód jadący od strony Sławy z nadmierną prędkością wypadł z drogi, przeleciał przez pas drogowy i uderzył najpierw płot, a potem piłkochwyty. Zatrzymał się dopiero na jednym z nich. A po niecałych dziewięciu dniach nastąpiło drugie zdarzenie. To były godziny popołudniowe, ale ponieważ boisko było już zabezpieczone po poprzedniej kolizji i zamknięte dla młodzieży młodzieży, na szczęście nikt tam nie przebywał. I tym razem pani jadąca z nadmierną prędkością zniszczyła następne przęsła i również znalazła się przy przedostatnim już piłkochwycie
- dodaje.
15 kwietnia odbyła się wizja lokalna mająca na celu poprawę bezpieczeństwa w ruchu drogowym w pasie drogi wojewódzkiej numer 278 w Starym Strączu. W wizji lokalnej wzięli udział przedstawiciele Zarządu Dróg Wojewódzkich, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubuskiego oraz gminy Sława
- mówi kierownik wydziału inwestycyjnego i architektury w Urzędzie Miejskim w Sławie, Marek Wróbel.
Stwierdzono konieczność przesunięcia znaku ze strefą zabudowy pod znak informujący o nazwie miejscowości, co umożliwi kierowcom szybszą reakcję i redukcję prędkości do obowiązującej w przepisach ruchu drogowego. Ponadto znaki drogowe informujące o łuku, tak zwane "sierżanty", zostaną wyposażone w słupki pokryte farbą fluorescencyjną, co dodatkowo poprawi ich widoczność.
- wyjaśnia, jakie działania zostaną podjęte, żeby poprawić bezpieczeństwo, na zniszczonej, nierównej i krętej, a przy tym bardzo ruchliwej drodze przebiegającej może 5 m od szkolnego płotu. Drodze wojewódzkiej, która do 1998 r. była drogą krajową, ale dziś - z trudem i po remoncie - mogłaby spełniać standardy najwyżej drogi lokalnej.

Napisz komentarz
Komentarze