Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obozy żeglarskie Farwater nad Jeziorem Sławskim.
Co szósty niedoszły samobójca na Dolnym Śląsku to głogowianin

ALARMUJĄCE DANE CUS: CO MIESIĄC OŚMIORO GŁOGOWIAN PRÓBUJE SIĘ ZABIĆ!

Podczas wczorajszej sesji rady miejskiej, dyrektor Centrum Usług Społecznych w Głogowie - Karina Taudul, przedstawiła alarmujące dane dotyczące liczby prób samobójczych mieszkańców miasta. To informacje przekazane bezpośrednio przez policjantów wezwanych na interwencje, a których Komenda Powiatowa Policji w Głogowie nie uwzględnia w swoich statystykach. Co ważne - dane CUS nie zawierają informacji o samobójstwach dokonanych.
Kliknij aby odtworzyć

Na Dolnym Śląsku są 92 miasta, 30 powiatów i miast na prawach powiatów, 630 prób samobójczych, z czego 100 w samym Głogowie - w mieście, nie całym powiecie! To oznacza, że w skali roku co szósta próba samobójcza w województwie dolnośląskim jest podejmowana przez głogowianina. Statystycznie to osiem osób miesięcznie!

Powód, dla którego policja przekazuje do CUS informacje o tych zdarzeniach jest oczywisty - są to osoby, które potrzebują specjalistycznej pomocy.

Jak poinformowała jednak mł. sap. Natalia Szymańska z Komendy Powiatowej Policji w Głogowie, policja na szczeblu powiatowym nie prowadzi statystyk dotyczących tego rodzaju zdarzeń. Roczne zestawienia na ten temat przygotowuje Komenda Główna Policji, ale tylko na poziomie wojewódzkim.

W 2024 roku na Dolnym Śląsku na życie skutecznie targnęło się 414 osób, a w roku 2025 - 422.  Wśród nich było odpowiednio 11 i 13 dzieci w wieku 13 do 18 lat. W grupie wiekowej 19 - 24 lata to 30 osób w 2024 r. i 24 osoby w roku 2025. Prób samobójczych w 2025 r.  odnotowano 693.

Co roku dostajemy około 100 zawiadomień z Komendy Powiatowej Policji o próbach samobójczych wykonywanych przez naszych mieszkańców. I niestety wzrasta też liczba osób niepełnoletnich. I to jest wielki problem dla nas wszystkich. Część tych prób samobójczych jest podejmowanych pod wpływem alkoholu, narkotyków czy dopalaczy, ale pomimo tego, jest to jednak dość duża liczba - jeżeli mówimy o liczbie około 100 przypadków w ciągu roku, o których nam zgłoszono, bo są jeszcze pewnie takie, o których nie wiemy.

- mówiła dyrektor Centrum Usług Społecznych w Głogowie, Karina Taudul.

Najbardziej jednak jest przykre to, kiedy to dotyczy niepełnoletnich dzieci. Przypadek może nie z zeszłego roku, a sprzed dwóch lat, ale to najmłodsze dziecko, które zgłaszało próbę samobójczą. Miało sześć lat

- dodała.

Wydaje się, że setka to nie jest dużo. Niemniej myślę, że mamy i możliwości i środki, które możemy ewentualnie wyasygnować, żeby wesprzeć tych ludzi

- stwierdził radny Bartosz Hejmej, który jako jedyny miał pytania w tej sprawie. 

Jaki jest stosunek osób dorosłych? Jak to jest w skali kraju? Czy ma pani taką, taką informację, jak to jest: Czy przy naszej populacji 63 tysięcy, 100 w skali roku to dużo, mało czy średnio?

- dopytywał.

Jednoznaczne odpowiedzi - poza tą, że wśród tej setki mieszkańców co roku jest troje lub czworo dzieci - jednak nie padły. 

 To nie jest duży odsetek, ale już troje czy czworo dzieci to jest dla nas bardzo ważny sygnał, że tu musimy działać. Tylko możliwości mamy ograniczone

- podkreślała dyrektor Taudul. 

Karina Taudul zaznaczyła, że informacje o podjętych przez mieszkańców próbach samobójczych wpływają do CUS od policjantów, którym zgłaszanie ich nakazał Komendant Główny Policji. Tyle tylko, że - jak się wyraziła - żadna ustawa nie zobowiązuje CUS do opieki nad takimi osobami.  Nie oznacza to jednak, że nic nie robi, a jedynie to, że nie a prawnych narzędzi do podejmowania bardziej stanowczych działań niż proponowanie pomocy, na którą osoba będąca w kryzsie suicydalnym lub w przypadku dziecka - rodzic lub opiekun prawny, może się zgodzić, ale nie musi. 

Oni muszą chcieć. Nie mamy żadnych narzędzi, żeby kogokolwiek zmusić do tego, by z tej pomocy skorzystał 

- zaznaczała kilkukrotnie. 

 

Gdzie szukać pomocy:

W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia
112 – numer alarmowy (całodobowo, bezpłatnie)

Wsparcie w kryzysie psychicznym i suicydalnym

Centrum Wsparcia dla Osób w Kryzysie Psychicznym
800 70 2222 – cała Polska, 24/7
czat i linia wsparcia, także dla bliskich

Linia Zaufania dla Dorosłych
116 123 - codziennie 

Dzieci i młodzież

Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży
 116 111 - całodobowo
 czat i wiadomości online

Telefon Zaufania dla Dzieci (Rzecznik Praw Dziecka)
 800 12 12 12 - całodobowo

Rodzice i opiekunowie

Telefon Zaufania dla Rodziców i Nauczycieli
 800 100 100 – bezpłatnie, w godzinach popołudniowych i wieczornych

Seniorzy

Ogólnopolski Telefon Zaufania dla Seniorów
22 635 09 54 - od poniedziałku do piątku 

Przemoc domowa i zagrożenie bezpieczeństwa

Niebieska Linia
800 120 002 - całodobowo

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

zachmurzenie duże

Temperatura: 16°C Miasto: Głogów

Ciśnienie: 1028 hPa
Wiatr: 10 km/h

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: GumiśTreść komentarza: Dziwne trochę... To wszyscy bo warunki bo napiszą co chcą bo nie ma nic o tym jakie warunki na dole itd a 90% kom z kont fejkowych napisane i takie to wy kozaki jesteście że nie potraficie nawet podpisać się jak należy 🤣🤣🤣🤣🤣🤣Data dodania komentarza: 29.04.2026, 09:03Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: CiekawedlaczegoTreść komentarza: Na myglogow o tej śmierci przez chwile było, później magicznie post usunięto……Data dodania komentarza: 28.04.2026, 21:39Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: BezpozdrowienTreść komentarza: Najłatwiej „śmierć naturalna”, nikt by nie dał rady tego przeżyć. Mobbing w kopalni się nigdy nie skończy, takich będą pneli tylko w górę.. tragedia, jak można stracić w sobie empatię za pieniądze, a zapomniana ze także są tylko pionkami tego systemu.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 21:37Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: KółTreść komentarza: To już drugi taki przypadek w ostatnim czasie. 10-tego września ubiegłego roku na oddziale PeBeki na terenie Rudnej wywieziono na powierzchnię 26-cio letniego młodego pracownika. Podczas udzielania mu pomocy na dole stwierdzono u niego saturację na poziomie 76%, chłopak , co stwierdzono w szpitalu w Lubinie miał uszkodzoną trzustkę, nerki i płuca oraz wątrobę. 2-go października zmarł. Komisja nie stwierdziła nieprawidłowości, a prokuratura umorzyła postępowanie. Wszystko wskazuje na to że był to udar cieplny-wysiłkowy. A teraz zapytam ilu jeszcze musi w taki sposób odejść aby Kghm zabrał się za to na poważnie. Zapytam również gdzie są związki zawodowe, gdzie jest społeczna inspekcja pracy i cała PIP. Co na to Urząd Górniczy, czyżby nie został o zdarzeniu powiadomiony tak jak wszelkie media które nabrały wody w usta, a może im je zamknięto. Temat tej śmierci medialnie nie zaistniał, dlaczego?Data dodania komentarza: 28.04.2026, 21:34Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: MarkoTreść komentarza: Nie wiedziałem ze mobbing i stres z tym związany to przyczyna naturalnaData dodania komentarza: 28.04.2026, 15:57Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: Taka prawdaTreść komentarza: Przecież ten człowiek (zmarły sztygar) tego dnia był tak sponiewierany przez nadsztygara, ze prawdopodobnie jego organizm nie wytrzymał. Jakie przyczyny naturalne? To był mobbing, o którym wiedzą wszyscy pracownicy. Ale to norma w kopalni, takie pomiatanie sztygarami.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 15:29Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogła
Reklama
Reklama