Zdaniem samorządowca w dokumentach wymagane są bardzo szczegółowe informacje, co może odstraszać potencjalnych poręczycieli a tym samym przedsiębiorca nie może ubiegać się o dofinansowanie. Dyrektor pośredniaka, Sławomir Majewski podkreśla, że druki nie są wymysłem urzędu, lecz wynikają z rozporządzenia Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.
Dotarł do mnie jeden z przedsiębiorców głogowskich, z zapytaniem, czy coś się zmieniło w ustawach dotyczących pozyskiwania wsparcia przez przedsiębiorców, a wiemy, że sytuacja na rynku pracy, można powiedzieć, że ma ten trend spadkowy, się pogarsza. I proszę państwa, okazuje się, że ubieganie się przez osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą o pożyczki z urzędu pracy uwarunkowane jest wskazaniem dwóch poręczycieli, którzy od tego roku muszą wypełnić bardzo szczegółowe oświadczenie poręczyciela o dochodach.
- mówi: Wojciech Borecki, radny powiatu głogowskiego.
My te pieniądze kierujemy do naszych klientów, czyli do osób bezrobotnych i pracodawców, ale muszą one być odpowiednio zabezpieczone, dlatego tak jak powiedziałem, ja za te pieniądze odpowiadam głową. Ale te rzeczy to nie wymyśla, te formalizmy nie wymyśla dyrektor urzędu pracy, tylko to wynika po prostu z ustawodawstwa i z rozporządzeń. To jest właśnie rozporządzenie ministra rodziny, pracy i polityki społecznej, na jakich zasadach osoby mogą korzystać z tych środków finansowych. Może to tak groźnie brzmi, że tych formalizmów, tej biurokracji jest tak dużo, ale chcę powiedzieć, że bardzo dużo osób korzysta z tych form wsparcia.
- odpowiada Sławomir Majewski, dyrektor PUP w Głogowie.
Oświadczenie to, co ciekawe, nie jest opatrzone żadną klauzulą lub notą przywołującą podstawę prawną lub rozporządzenie wykonawcze regulujące żądanie przez organ tak szczegółowych danych. W efekcie ten oraz inni przedsiębiorcy mają trudności w pozyskaniu poręczycieli, którzy odmawiają wypełnienia tak szczegółowego oświadczenia.
- dodaje radny Borecki.
Napisz komentarz
Komentarze