To właśnie przy tej jednostce funkcjonuje Młodzieżowa Drużyna Strażacka, która została reaktywowana ponad rok temu. Mimo młodego wieku druhowie radzą sobie doskonale z rozkładaniem węży i odpowiednim kierowaniem strumienia wody a także znają podstawy udzielania pierwszej pomocy.
Wpadliśmy też na pomysł, żeby powołać dziecięcą drużynę pożarniczą, jak i młodzieżową, po to, żebyśmy mieli jak najwięcej członków w straży pożarnej. Jak wszystkie jednostki, brakuje nam członków, ludzi chętnych do pracy. Chcemy właśnie wszystkich dzieci, żeby pokazać, jak działa straż pożarna, jak to wygląda. Mam nadzieję, że chociaż kilku z nich zostanie strażakami ochotnikami w późniejszym wieku.
- mówi: Tomasz Pawłowski, Prezes OSP w Jerzmanowej.
Pierwsze mi kolega powiedział, że są jakieś zbiórki w straży w Jerzmanowej i namówiłem rodziców, żeby tu pozwolili mi przyjść. Przyszedłem i bardzo mi się tu podoba. Ciągle się staram i jak są zbiórki, bo chcę zostać strażakiem zawodowym. Bo jak wyje syrena, to później trzeba szybko rozwijać węże i też ratuje się ludzi, ale też bardzo chcę być strażakiem, bo mój prapradziadek był.
- podkreśla Robert z Jerzmanowej.
Ja wcześniej, zanim się przeprowadziłam tutaj do Jerzmanowej, chodziłam już do straży w Chocianowie i od małego jakby chciałam po prostu chodzić do straży jakbyś tą strażaczką. To było po prostu takie moje dziecięce marzenie. Codziennie się uczymy czegoś nowego, tak naprawdę. Raz mamy pytania, raz biegamy albo robimy coś innego, rozwijamy węże, podłączamy i w ogóle. Uczymy ich pierwszej pomocy przedmedycznej.
- dodaje Julka.
Napisz komentarz
Komentarze