11 i 12 lipca 1943 r., UPA dokonała skoordynowanego ataku na polskich mieszkańców 150 miejscowości. Była to kulminacja trwającej już od początku 1943 r. fali mordowania i wypędzania Polaków z ich domostw, w wyniku której zginęło nawet do 200 tysięcy Polaków.
W tym trudnym politycznie czasie, kiedy obserwujemy sytuację, w której mordercy uznawani są za bohaterów po stronie ukraińskiej, jest to bardzo smutne, bardzo przykre. Polityka rządzi się swoimi prawami, natomiast my dzisiaj pochylamy się nad zwykłymi ludźmi, Polakami, dziećmi, kobietami, mężczyznami, którzy chcieli po prostu pędzić zwyczajne, normalne życie.
- mówi Jan Walczak z Głogowskiej Edukacji Kresowej w Głogowie.
Ciągle walczymy o ekshumację tych szczątków i okazuje się, że one się odbywają, ale jedna, dwie w ciągu roku, a na ekshumację czeka około półtora tysiąca miejsc. O ile to będzie w tym tempie się rozwijało, to nie wiadomo, kiedy doczekamy się szczątków.
- zaznaczył Wiktor Chmieluk, Kresowianin, inicjator budowy Pomnika Polaków pomordowanych przez OUN-UPA.
Napisz komentarz
Komentarze