Na końcu opublikowanego filmu pojawił się napis „CDN”. I dzisiaj mogę powiedzieć, że oto jest właśnie ciąg dalszy tej sprawy.
Jako radny uznałem, że informacje zawarte w odpowiedzi na moją interpelację wymagają wyjaśnienia przez właściwe organy państwa. Z pisma Przedsiębiorstwa Budownictwa Drogowego wynika bowiem, że nagranie odbywało się na terenie prowadzonych robót bez zgody wykonawcy. Co więcej, osoby biorące udział w nagraniu nie były przeszkolone ani upoważnione do przebywania na terenie, gdzie trwały prace drogowe, ani do korzystania ze sprzętu budowlanego. Dlatego 15 lipca złożyłem zawiadomienie do Okręgowego Inspektoratu Pracy we Wrocławiu z prośbą o zbadanie, czy nie doszło do naruszenia przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy. Natomiast 16 lipca złożyłem do Prokuratury Rejonowej w Głogowie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, pozostawiając ocenę prawną tej sytuacji właściwym organom.
Chcę przy tym wyraźnie podkreślić, że osoby pełniące funkcje publiczne, w tym radni, powinny dawać przykład przestrzegania prawa i obowiązujących zasad. Mieszkańcy mają prawo oczekiwać od nas więcej niż od przeciętnego obywatela, ponieważ zostaliśmy obdarzeni zaufaniem publicznym. Standardy bezpieczeństwa i odpowiedzialności nie mogą być uzależnione od pełnionej funkcji ani od przynależności politycznej. Nie przesądzam o niczyjej winie – od tego są odpowiednie organy państwa. Moim obowiązkiem jako radnego jest jednak reagowanie na sytuacje, które budzą uzasadnione wątpliwości, i doprowadzenie do ich rzetelnego wyjaśnienia
- stwierdził Sarzyński.
Napisz komentarz
Komentarze