Wyścig w Słowenii zakończył się zwycięstwem Norwega Eliasa Dybinga. Kolarz sięgnął po złoty medal po solowej akcji. Za jego plecami sytuacja była niezwykle wyrównana. W ciągu zaledwie 45 sekund na metę wjechało aż 50 zawodników.
W pierwszej większej grupie znalazło się dwóch reprezentantów Polski. Wyżej sklasyfikowany był Adam Drozdowski z Jerzmanowej, który ukończył rywalizację na 15. pozycji.
Sam zawodnik po wyścigu przyznał, że liczył na jeszcze lepszy rezultat. Jego zdaniem miejsce w pierwszej dziesiątce było w jego zasięgu.
Oczekiwania mogły być jeszcze większe, bo przyjechała grupa i niestety na tym finiszu trochę mi nie wyszło. Źle się ustawiłem. 15. miejsce… O pierwszą «10» spokojnie można było powalczyć, ale trudno się mówi.
- ocenił po wyścigu Adam Drozdowski.
Dla młodego kolarza to kolejne ważne doświadczenie na międzynarodowej imprezie. Tydzień wcześniej Drozdowski był najlepszym z polskich juniorów podczas Mistrzostw Świata w Kanadzie. Teraz ponownie okazał się najlepszym Polakiem – tym razem podczas europejskiego czempionatu w Słowenii.
źródło: Na szosie
zdjęcie: Copernicus

Napisz komentarz
Komentarze