To reakcja na tragiczne ataki w polskich placówkach w ostatnich dniach i treści pojawiające się w internecie, które zapowiadają kolejne takie zdarzenia. Dyrekcje szkół wprowadziły dodatkowe środki bezpieczeństwa. Osoby z zewnątrz nie mogą swobodnie poruszać się po obiektach, a wejścia są nadzorowane. Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2, Iwona Matyjas przyznaje, że atmosfera wpływa na samopoczucie uczniów.
W szkole jak w szkole. Dzień się zaczął normalnie. My mamy wejście do szkoły chronione od dawna, czyli mamy portiernię. Rodzice czy osoby obce nie mogą wejść tak od razu, muszą się zapisać. Wzmocniliśmy nadzór dzisiaj jeszcze, czyli wzmocniliśmy nadzór nad dyżurami, wzmocniliśmy nadzór nad wejściem. Mamy pedagoga, mamy pedagoga specjalnego, mamy psychologa. Wszystkie służby są, że tak powiem, postawione od razu na najwyższym poziomie. Mamy też pogadanki z dziećmi. Próbujemy uspokoić.Były sytuacje, że dzieci płakały, zabraliśmy do pedagoga, są pod naszą opieką. Ja uważam, że to powinno być kontynuowane cały czas. Szkoła jest miejscem, gdzie dzieci powinny czuć się bezpiecznie. W związku z tym, jeżeli mamy tą portiernię, przecież nie od dzisiaj, to nie jest akcja jednorazowa dzisiejsza. Pogadanki są robione cały czas. To, co się zadziało w tamtych szkołach, jest na pewno tragiczne. Nie mamy na to wpływu. Natomiast chronić dzieci będziemy zawsze.
- mówi: Iwona Matyjas, Dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 w Głogowie.
POLICJA POJAWIŁA SIĘ TEŻ W POLKOWICKICH SZKOŁACH:
Natalia Szymańska, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Głogowie przekazał nam, że realizowane są szerokie działania prewencyjne w związku z wydarzeniami w kraju. Do sytuacji odniósł się także starosta głogowski Michał Wnuk. W opublikowanym komunikacie zapewnił, że pozostaje w stałym kontakcie z Komendantem Powiatowym Policji w Głogowie oraz dyrektorami szkół. Sytuacja ma być na bieżąco monitorowana.
Napisz komentarz
Komentarze