Obecnie miejscowości te są zaopatrywane z jednej studni, która powstała pięć lat temu w trybie awaryjnym. - Woda jest bardzo dobrej jakości. Jest to zbiornik wód podziemnych, podobnie jak Serby, a jak analizowałem niedawno jakość tych wód, to woda w Borku jest nawet w lepszej kategorii niż ta w Serbach, którą pije Głogów i w większości gmina Głogów - mówi wójt gminy Głogów, Bartłomiej Zimny. - Studnie te będą służyły dostarczaniu wody jako zapasowe studnie na czas kryzysu - dodaje.
Otrzymaliśmy na ten cel środki państwowe w wysokości 400 tys. zł. Musimy tam jednak utwardzić i ogrodzić teren oraz wybudować dojazdy, więc po przetargu kwota na realizację tego całego zadania wymaga od nas zwiększenia środków o 600 tys. zł
- wyjaśnia Bartłomiej Zimny i podkreśla, że gmina nie musi szukać tych pieniędzy w budżecie, uszczuplając środki na inne cele i zadania, bo ma je zabezpieczone na lokatach.
Są to środki, które pozostały z innych zadań, z oszczędności w poprzednich latach. Szykowaliśmy się na to zadanie, od poczatku wiedzielismy, że te 400 tysięcy, które dostaliśmy z budżetu państwa, jest niewystarczające i czekaliśmy na ten przetarg, żeby go zrealizować
- mówi.
Gmina wykonała już dokumentację dla tej inwestycji, pozostaje więc przyjęcie przez radnych uchwały, która pozwoli na jej sfinansowanie i można wbijać łapaty.
Akurat na to zadanie, jest jednym z ważniejszych. Myślę, że woda pitna w każdym domu to jest bardzo ważna sprawa i dlatego te środki były przez nas trzymane na lokatach właśnie po to, żeby ewentualnie je uruchomić. I tak robimy. Miejmy nadzieję, że wykonawca, który został wyłoniony i z którym podpiszemy umowę, jeżeli rada przychyli się do naszego wniosku na zwiększenie środków, zdąży w tym roku wykonać te odwierty
- podkreśla Bartłomiej Zimny.
Napisz komentarz
Komentarze