Na pierwszy rzut koka mała rzecz - plac zabaw, ale w Serbach to historyczna zmiana, bo place zabaw we wsi zawsze znajdowały się przy przedszkolu, szkole czy świetlicy wiejskiej, a dojście do nich zawsze wiązało się z przejściem dziecka wzdłuż lub przez bardzo ruchliwą drogę krajową nr 12.
Obecnie władze gminy Głogów planują odkupienie od Kurii Diecezjalnej część działki należącej do parafii pw. św. Ap. Piotra i Pawła działki za plebanią, na której powstać ma położony z dala od drogi, ogrodzony, plac zabaw dla najmłodszych mieszkańców. To będzie koniec ery, w której połowa wsi była odcięta od bezpiecznej infrastruktury dla dzieci.
Za kilka lat, kiedy powstanie obwodnica Głogowa, która będzie omijała również Serby,odpadnie tranzyt i ruch na drodze krajowej pewnie będzie mniejszy, ale droga nadal będzie miała bardzo duże znaczenie lokalne, a jej długie proste odcinki nadal będą kusiły kierowców, co obecnie dobitnie pokazuje awaria, nieczynnego od wielu miesięcy, fotoradaru.
Jak mówi miejscowy radny gminy Głogów, Adrian Nowicki, impulsem do działania w sprawie placu zabaw stały się zalecenia powizytacyjne biskupa diecezjalnego. Kuria oraz proboszcz miejscowej parafii doszli do wniosku, że tak dyzy teren nie jest kościołowi potrzebny i wyrazili zgodę na sprzedaż działki zlokalizowanej bezpośrednio za plebanią.
Wpadłem na pomysł, pomyślałem, że możemy tę działkę jako gmina odkupić. To "nowe" osiedle w Serbach liczy sobie już ok. 50 lat. Natomiast w ostatnich kilkunastu latach bardzo intensywnie się rozbudowuje, przy czym napływają nowe rodziny, młode rodziny z małymi dziećmi i zapotrzebowanie na plac zabaw jest bardzo, bardzo duże. Niestety, naszą miejscowość dzieli krajowa dwunastka, która z racji natężenia jest niebezpieczna dla przechodniów. I wychodząc naprzeciw zapotrzebowaniu na miejsce, w którym dzieci mogą spędzać wspólnie czas, integrować się, odejść komputerów i telewizorów, spędzić czas na świeżym powietrzu, postanowiliśmy wraz z wójtem gminy Głogów i w porozumieniu z księdzem proboszczem oraz Kurią odkupić ten kawałek ziemi
– wyjaśnia radny Adrian Nowicki.
Działka ma ok. 12 arów i została wyceniona na 88 tys. zł. Jej zaletą jest to, że znajduje się bezpośrednio w sąsiedztwie terenów, nowo wybudowanych domów i gruntów, na których w przyszłości będą się budowały kolejne i z dala od ruchliwej ulicy. Mankament jest taki, że tuż za ogrodzeniem przyszłego placu zabaw jest i będzie staw.
Radny zapewnia, że bezpieczeństwo dzieci będzie postawione na pierwszym miejscu.
Już teraz ta działka jest ogrodzona. Natomiast pomysłem między innymi pana wójta, pomysłem naszym, jest to, aby przesunąć troszeczkę ogrodzenie w głąb działki i dodatkowo postawić barierki odgradzające staw, tak aby najmłodsze dzieci były bezpieczne, a rodzice musieli się martwić o bezpieczeństwo swoich pociech
- mówi radny Nowicki.
Wójt gminy Głogów Bartłomiej Zimny potwierdza plan przesunięcia ogrodzenia placu zabaw, wybudowania chodnika w miejscu, gdzie od dziesięcioleci wzdłuż kościelnego ogrodzenia mieszkańcy wydeptali "dziką" ścieżkę oraz plan przebudowy przepustów na rowach i budowy drogi od ulicy Wałowej do ul. Brzozowe, po śladzie istniejącej niegdyś, dziś częściowo zarośniętej, nieutwardzonej drogi, z której korzystali rolnicy dojeżdżający do pól.
Do tematu wrócimy.
Napisz komentarz
Komentarze