Co roku przyciąga zarówno doświadczonych zawodników, jak i amatorów biegania. Tegoroczna edycja była wyjątkowa ze względu na okrągły jubileusz. Na uczestników czekała tradycyjna trasa o długości 10 kilometrów. Biegacze tradycyjnie przemierzali ulice Lubina. Ponad tysiąc osób na starcie potwierdziło, że wydarzenie cieszy się dużym zainteresowaniem.
W Lubinie po raz 40. odbył się Bieg Barbórkowy o Lampkę Górniczą. Przed biegiem głównym na bieżni stadionu RCS odbyły się tradycyjne sztafety międzyzakładowe i dyrektorskie.
Zwracamy uwagę na zmiany, na wymianę pałeczki, bo to jest najbardziej stresujący moment. Tak to każdy trenuje w własnym zakresie, ale te zmiany staramy się wytrenować, no bo to jest ważna kwestia, to o tym wiemy.
- mówi: Anna Zaczyńska-Skiba z ZG Lubin.
Przygotowania były, ale chciałbym podkreślić jeszcze, że w ogóle dla Huty Miedzi Legnica to jest bardzo owocny weekend, ponieważ wczoraj odbył się turniej Związku Pracodawców Miedzi, gdzie drużyna Huty Miedzi Legnica zdobyła równie zaszczytne pierwsze miejsce. Także weekend i dwa pudła, sukces całego oddziału.
- powiedział o biegu sztafety dyrektorskiej Grzegorz Tyrkowiec z Huty Miedzi Legnica.
Bieg Barbórkowy organizowany przez ZG Lubin to już 40 lat, wielka tradycja dla naszych pracowników. Jest organizowany co rocznie przez KGHM i rozpoczyna obchody barbórkowe, więc to jest takie nasze górnicze święto, które rozpoczynamy. Oczywiście jest to dla pracowników i taka jest nasza tradycja.
- dodał Radosław Stach, Dyrektor Techniczny ZG Lubin.
Na 10-kilometrową trasę wybiegli zawodowcy, jak i amatorzy. Na trasie nie zabrakło zawodników z zagranicy. Bieg zdominowali Kenijczycy, którzy zajęli trzy pierwsze miejsca. Czwarty był Ukrainiec Roman Adamowicz. Najlepszą Polką została Magdalena Patas z Wrocławia.
Już biegnę tutaj ten bieg, piąty rok z rzędu, także mogę się tu pochwalić. No na dzisiaj zrealizowany plan minimum, tak myślałem, że gdzieś pobiegnę w okolicach 29:45, ale to był taki klasyczny bieg z Kenijczykami.
- powiedział na mecie Roman Adamovich.
Nawet byłam druga tutaj dwa lata temu, co roku startuję, lubię ten bieg, cieszę się, że w końcu jest atest. Tu jest super atmosfera i jest blisko, bo ja jestem z Wrocławia, więc mam kawałeczek tylko.
- dodała na mecie Magdalena Patas.
Napisz komentarz
Komentarze