Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obozy żeglarskie Farwater nad Jeziorem Sławskim.

Polacy utknęli na Dominikanie. Jakie prawa mają pasażerowie linii lotniczych?

Może się zdarzyć, że wakacje zostaną nieoczekiwanie wydłużone. Historia zna wiele przypadków, kiedy pasażerowie utknęli na zagranicznych lotniskach np. z powodu awarii. Od soboty do swoich domów nie mogą wrócić Polacy, którzy utknęli na Dominikanie. Czy wiesz, jakie są twoje prawa i co musi zapewnić przewoźnik, kiedy samolot nie wystartował?
Polacy utknęli na Dominikanie. Jakie prawa mają pasażerowie linii lotniczych?

Autor: iStock

Kto jest objęty pomocą?

W Polsce, zgodnie z rodzimym prawem, chronieni są tylko pasażerowie, których lot ma swój początek lub kończy się na terytorium Unii Europejskiej, Norwegii, Islandii, Lichtensteinu oraz Szwajcarii. Ponadto muszą być spełnione warunki, które umożliwią ubieganie się o ewentualne odszkodowanie za opóźnienie lub odwołanie podróży. Wszystkie linie lotnicze mają obowiązek informowania pasażerów o przysługujących im prawach.

Lot może zostać odwołany

Zgodnie z prawem lot może zostać odwołany bez konsekwencji najpóźniej 14 dni przed planowanym startem. Jeśli przewoźnik nie dotrzymał tego terminu i nie zaproponował alternatywnego planu podróży, który umożliwiłby dotarcie na miejsce w ciągu 2 lub 4 godzin od pierwotnego (jest to zależne od czasu wprowadzenia zmiany), pasażerowi przysługuje prawo do zwrotu kosztu biletu oraz odszkodowania. Taka sytuacja obowiązuje też w momencie nieuzasadnionego wyższą koniecznością niewpuszczenia podróżnego na pokład, jeśli stawił się on do odprawy w terminie wyznaczonym przez linie lotnicze (np. w przypadku, kiedy sprzedano więcej biletów, niż było przewidzianych miejsc).

Wysokość takiego odszkodowania waha się pomiędzy 125 a 600 euro, czyli ok. 570 – 2800 zł, w zależności od aktualnego przelicznika walut. Jest to kwota warunkowana odległością podróży i jej opóźnieniami, jakie nastąpiły w wyniku zmiany trasy.

Duże opóźnienia

Prawo do odzyskania kosztu poniesionego przy zakupie biletu przysługuje pasażerowi rezygnującemu z lotu, który opóźniony był o więcej niż pięć godzin. Odszkodowanie przysługuje jednak już po trzech godzinach opóźnienia. Wyjątkiem są sytuacje w żaden sposób niezależne od linii lotniczych, np. wybuch wulkanu, sytuacja polityczna, zagrożenie dla bezpieczeństwa lotu lub warunki pogodowe.

Pomoc linii lotniczych

Linie lotnicze zobowiązane są do udzielenia pomocy pasażerom bez względu na to czy lot jest opóźniony czy odwołany. Bezwzględnie wymagane jest od przewoźnika udostępnienie środków komunikacji, aby mogli skontaktować się z bliskimi. Może to być np. telefon lub mail. Ponadto musi zapewnić podróżnym posiłki oraz napoje na czas oczekiwania. Jeśli istnieje konieczność noclegu, również za to odpowiedzialność przejmują linie lotnicze.

Jak uzyskać odszkodowanie?

Procedura jest bardzo prosta. Wystarczy samodzielnie napisać wniosek, w którym zamieszczone zostaną szczegółowe informacje na temat odwołanego lub opóźnionego lotu (nr biletu, trasa, dane osobowe podróżującego itp.). Gotowe do wypełnienia formularze przewoźnicy udostępniają też na swoich stronach internetowych. Dokument należy przesłać na adres pocztowy odpowiednich linii lotniczych lub przekazać go drogą elektroniczną.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

bezchmurnie

Temperatura: 21°C Miasto: Głogów

Ciśnienie: 1026 hPa
Wiatr: 11 km/h

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: PppTreść komentarza: Po co komu ta komisja, chyba mają braki kasyData dodania komentarza: 30.04.2026, 22:02Źródło komentarza: Sejm powołał zespół ds. KGHM. Kto w jego składzie?Autor komentarza: DanutaTreść komentarza: Oby tylko nie przeszkadzali,bo zepsuć łatwo,ale naprawić trudno.Data dodania komentarza: 30.04.2026, 21:34Źródło komentarza: Sejm powołał zespół ds. KGHM. Kto w jego składzie?Autor komentarza: GumiśTreść komentarza: Dziwne trochę... To wszyscy bo warunki bo napiszą co chcą bo nie ma nic o tym jakie warunki na dole itd a 90% kom z kont fejkowych napisane i takie to wy kozaki jesteście że nie potraficie nawet podpisać się jak należy 🤣🤣🤣🤣🤣🤣Data dodania komentarza: 29.04.2026, 09:03Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: CiekawedlaczegoTreść komentarza: Na myglogow o tej śmierci przez chwile było, później magicznie post usunięto……Data dodania komentarza: 28.04.2026, 21:39Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: BezpozdrowienTreść komentarza: Najłatwiej „śmierć naturalna”, nikt by nie dał rady tego przeżyć. Mobbing w kopalni się nigdy nie skończy, takich będą pneli tylko w górę.. tragedia, jak można stracić w sobie empatię za pieniądze, a zapomniana ze także są tylko pionkami tego systemu.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 21:37Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: KółTreść komentarza: To już drugi taki przypadek w ostatnim czasie. 10-tego września ubiegłego roku na oddziale PeBeki na terenie Rudnej wywieziono na powierzchnię 26-cio letniego młodego pracownika. Podczas udzielania mu pomocy na dole stwierdzono u niego saturację na poziomie 76%, chłopak , co stwierdzono w szpitalu w Lubinie miał uszkodzoną trzustkę, nerki i płuca oraz wątrobę. 2-go października zmarł. Komisja nie stwierdziła nieprawidłowości, a prokuratura umorzyła postępowanie. Wszystko wskazuje na to że był to udar cieplny-wysiłkowy. A teraz zapytam ilu jeszcze musi w taki sposób odejść aby Kghm zabrał się za to na poważnie. Zapytam również gdzie są związki zawodowe, gdzie jest społeczna inspekcja pracy i cała PIP. Co na to Urząd Górniczy, czyżby nie został o zdarzeniu powiadomiony tak jak wszelkie media które nabrały wody w usta, a może im je zamknięto. Temat tej śmierci medialnie nie zaistniał, dlaczego?Data dodania komentarza: 28.04.2026, 21:34Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogła
Reklama
Reklama