Jak marina, to woda, a jak woda, to szanty. Głogowianie mogli poczuć się przez chwilę, jak na starej łajbie, na wzburzonym morzu. W ramach cyklu „Szanty w Porcie” mogliśmy posłuchać EKT Gdynia.
Reklama
Jak marina, to woda, a jak woda, to szanty. Głogowianie mogli poczuć się przez chwilę, jak na starej łajbie, na wzburzonym morzu. W ramach cyklu „Szanty w Porcie” mogliśmy posłuchać EKT Gdynia.
Napisz komentarz
Komentarze