Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obozy żeglarskie Farwater nad Jeziorem Sławskim.

Babcine przepisy na ogórki małosolne oraz kiszoną kapustę

Kapusta kiszona i ogórki małosolne, to jedne z najbardziej charakterystycznych w Polsce przysmaków. Wyjątkowe receptury na ich przyrządzenie, przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Jak przygotować przetwory, aby smakowały wyśmienicie?
Babcine przepisy na ogórki małosolne oraz kiszoną kapustę

Autor: iStock

Dlaczego warto jeść kiszone przetwory?

Przede wszystkim dzięki bogactwu witamin C, K, A i E, które w naszym organizmie odpowiadają za wiele ważnych procesów. Działają przeciwzapalnie, hamują procesy starzenia się skóry, wspierają układ odpornościowy i krwionośny, hamują krwawienie dziąseł i przyspieszają gojenie ran, obniżają poziom niebezpiecznego cholesterolu i podnoszą odporność na oparzenia słoneczne. Ich dobroczynne działanie dla zdrowia jest nieocenione. 

Kiedy jest najlepszy czas na kiszenie?

Właśnie teraz, bo mamy sezon na kapustę i ogórki. Przygotowane latem, będą cieszyć nasze podniebienie nawet przez cały rok. Warto poświęcić czas na wykonanie choćby kilku słoików swojskich kiszonek, aby wykorzystać je później jako dodatek do obiadu lub bazę do przyrządzenia bigosu albo farszu do pierogów. Oto nasze propozycje przepisów na tradycyjne, babcine przepisy na ogórki małosolne oraz kiszone, a także na kiszoną kapustę:

Ogórki małosolne

Należy zastosować zasadę „jeden do jednego”. Na każdy kilogram ogórków gruntowych potrzebny będzie jeden litr wody oraz jedna łyżka soli. Dodatkowo potrzebna będzie jedna gałąź kopru, jeden cały czosnek i jeden kawałek korzenia chrzanu. Przygotowanie jest dziecinnie proste.

1. Na dnie wysokiego naczynia należy ułożyć koper, czosnek oraz chrzan.
2. Ogórki umyć i odciąć ich końcówki z dwóch stron, a następnie również ułożyć je w naczyniu.
3. Dodać sól i zalać całość wrzątkiem.

Już po kilku godzinach ogórki małosolne nabierają charakterystycznego smaku i są gotowe do spożycia.

Ogórki kiszone

Przepis jest bardzo podobny do ogórków małosolnych. Należy zastosować te same składniki w identycznych proporcjach. Różnica polega na tym, że ogórki kiszone układa się w słoikach, zalewa zimną wodą i nie odcina się ich końcówek. Słoiki należy mocno zakręcić i odstawić w chłodne miejsce, np. do piwnicy. Po dwóch tygodniach są ukiszone i gotowe do zjedzenia.

Kapusta kiszona

Będąc na zakupach, warto wybrać tę kapustę, która jest biała, dojrzała i twarda. Wybór naczynia do kiszenia zależy od naszych potrzeb - może to być duża beczka, słój lub wiaderko. Poniżej przykładowe proporcje, które również należy podzielić lub pomnożyć według własnych preferencji i odpowiednio do wybranego naczynia:

Składniki:

- 2 duże główki białej kapusty
- ¾ kilograma marchewki
- 1 stołowa łyżka kminku
- 1,5 łyżeczki soli
- 0,5 łyżeczki cukru

Przygotowanie:

1. Kapustę poszatkować a marchew zetrzeć na dużych oczkach tarki.
2. W naczyniu układać warstwami kolejno: kapustę, marchew i składniki sypkie; kapustę, marchew, składniki sypkie itd., aż do momentu wypełnienia naczynia, przy czym każdą warstwę należy ugniatać aż kapusta wypuści sok i zmięknie, zanim dołączymy kolejną.
3. Tak przygotowane warzywa należy przykryć szczelnie, najlepiej dociskając pokrywę czymś ciężkim, np. dużym kamieniem.
4. Fermentacja trwa ok. 2 miesięcy. Przez ten czas, codziennie rano i wieczorem, należy za pomocą np. drewnianego kija ubijać kapustę, aby na dno naczynia dopuścić świeże powietrze a gazom powstałym w wyniku procesu pozwolić ulecieć.

Po upływie wskazanego w przepisie czasu, kapusta jest ukiszona i gotowa do spożycia. Można przełożyć ją do mniejszych słoików i spożyć w późniejszym okresie, najpóźniej do wiosny.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

bezchmurnie

Temperatura: 1°C Miasto: Głogów

Ciśnienie: 1032 hPa
Wiatr: 5 km/h

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: GumiśTreść komentarza: Dziwne trochę... To wszyscy bo warunki bo napiszą co chcą bo nie ma nic o tym jakie warunki na dole itd a 90% kom z kont fejkowych napisane i takie to wy kozaki jesteście że nie potraficie nawet podpisać się jak należy 🤣🤣🤣🤣🤣🤣Data dodania komentarza: 29.04.2026, 09:03Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: CiekawedlaczegoTreść komentarza: Na myglogow o tej śmierci przez chwile było, później magicznie post usunięto……Data dodania komentarza: 28.04.2026, 21:39Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: BezpozdrowienTreść komentarza: Najłatwiej „śmierć naturalna”, nikt by nie dał rady tego przeżyć. Mobbing w kopalni się nigdy nie skończy, takich będą pneli tylko w górę.. tragedia, jak można stracić w sobie empatię za pieniądze, a zapomniana ze także są tylko pionkami tego systemu.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 21:37Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: KółTreść komentarza: To już drugi taki przypadek w ostatnim czasie. 10-tego września ubiegłego roku na oddziale PeBeki na terenie Rudnej wywieziono na powierzchnię 26-cio letniego młodego pracownika. Podczas udzielania mu pomocy na dole stwierdzono u niego saturację na poziomie 76%, chłopak , co stwierdzono w szpitalu w Lubinie miał uszkodzoną trzustkę, nerki i płuca oraz wątrobę. 2-go października zmarł. Komisja nie stwierdziła nieprawidłowości, a prokuratura umorzyła postępowanie. Wszystko wskazuje na to że był to udar cieplny-wysiłkowy. A teraz zapytam ilu jeszcze musi w taki sposób odejść aby Kghm zabrał się za to na poważnie. Zapytam również gdzie są związki zawodowe, gdzie jest społeczna inspekcja pracy i cała PIP. Co na to Urząd Górniczy, czyżby nie został o zdarzeniu powiadomiony tak jak wszelkie media które nabrały wody w usta, a może im je zamknięto. Temat tej śmierci medialnie nie zaistniał, dlaczego?Data dodania komentarza: 28.04.2026, 21:34Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: MarkoTreść komentarza: Nie wiedziałem ze mobbing i stres z tym związany to przyczyna naturalnaData dodania komentarza: 28.04.2026, 15:57Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: Taka prawdaTreść komentarza: Przecież ten człowiek (zmarły sztygar) tego dnia był tak sponiewierany przez nadsztygara, ze prawdopodobnie jego organizm nie wytrzymał. Jakie przyczyny naturalne? To był mobbing, o którym wiedzą wszyscy pracownicy. Ale to norma w kopalni, takie pomiatanie sztygarami.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 15:29Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogła
Reklama
Reklama