Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obozy żeglarskie Farwater nad Jeziorem Sławskim.

Nagroda Nike wręczona. Oto najlepsze książki na jesienne wieczory

Za oknem jesienna słota i deszcz. To doskonały czas na wieczorne przygody z najlepszymi książkami i kubkiem ciepłej herbaty. W wyborze wyjątkowych pozycji literackich pomóc mogą nominacje do prestiżowej nagrody dla najlepszych utworów.
Nagroda Nike wręczona. Oto najlepsze książki na jesienne wieczory

Autor: iStock

Nagroda Nike 2021

To ważne wydarzenie w środowisku literackim organizowane jest we współpracy „Gazety Wyborczej” i „Fundacji Agora”. W niedzielę przyznano nagrodę twórcy, który w ocenie jury napisał najciekawszą książkę w ciągu ubiegłego roku. Laureat otrzymał charakterystyczną, złotą statuetkę i nagrodę pieniężną w wysokości 100 tysięcy złotych.

Nominowani do finału konkursu

Do ostatniego etapu „Nike 2021” dotarło siedmioro autorów książek o zróżnicowanej tematyce. Laureatem został Zbigniew Rokita ze swoim reportażem pt. „Kajś”, opowiadającym o Górnym Śląsku, jego skomplikowanej historii i tradycjach. Sam autor przyznał, że dorastając w tym regionie, często wstydził się swojego pochodzenia, co w dorosłym już życiu zainspirowało go do spojrzenia na rodzinne okolice w zupełnie odmienny sposób. Artysta otrzymał dwa wyróżnienia, ponieważ jego twórczość została doceniona także przez publiczność.

Do finału dotarła również książka Kaspra Bajona pt. „Fuerte”, w której znajdziemy opowieści o mieszkańcach wyspy Fuerteventura. Jest to połączenie ciekawostek historycznych związanych z zakątkiem Wysp Kanaryjskich oraz losów osób zamieszkujących tę część prowincji Las Palmas.

Kolejna pozycja na liście nominowanych to „Lajla znaczy noc” Aleksandry Lipczak. Jest to pewnego rodzaju reportaż przeplatany z osobistymi przemyśleniami autorki. Dotyczy hiszpańskiej Andaluzji oraz jej dziedzictwa, jednak głównym celem autorki było wymuszenie na czytelniku refleksji na temat człowieczeństwa.

Wśród najlepszych znalazła się także książka autorstwa Jacka Podsiadły pt. „Podwójne wahadło”. Autor nawiązuje w niej do dawnych utworów literackich. Między innymi za pomocą dojrzałych rymów odwołuje się też do historycznych wydarzeń, szukając jednocześnie odpowiedzi na pytanie o własne miejsce we współczesności.

Piątą propozycją do nagrody była powieść „Zaświaty” Krzysztofa Fedorowicza. Głównym wątkiem historii jest wino. Całość złożona jest jednak z kilku historii rozgrywających się na przestrzeni wielu lat, które połączone w całość opowiadają o „nieprzemijaniu” ich bohaterów.

Kolejną książką godną uwagi może okazać się powieść biograficzna Moniki Śliwińskiej o losach kobiet żyjących w XIX i XX wieku, pochodzących z przeciwstawnych sobie rejonów wiejskich oraz miejskich. Utwór „Panny z ‘Wesela’. Siostry Mikołajczykówny i ich świat” również znalazł się wśród nominowanych do prestiżowej nagrody.

Ostatnią propozycją jest „Najlepsze państwo świata. Warszawa w odbudowie 1944 – 1949”. Fabuła utworu przytacza wolne od politycznych przesłanek zaangażowane mieszkańców stolicy w przywrócenie jej świetności i naprawianie powojennych zniszczeń.


Protest podczas gali

W trakcie trwania wydarzenia publiczność zdecydowała się zaakcentować jedną z ważnych spraw, która ma obecnie miejsce na polsko - białoruskiej granicy. Od kilkunastu tygodni przebywają tam migranci próbujący dostać się na teren naszego państwa. Część z nich, wraz z najmłodszymi, miała zostać zawrócona przez Straż Graniczną do naszych wschodnich sąsiadów. Podniesienie w górę kartek z napisem "Gdzie są dzieci?" to wyraz sprzeciwu wobec nieudzielenia pomocy uchodźcom. Publiczność chciała w ten sposób zwrócić uwagę na niehumanitarne decyzje podejmowane przez władze. Z ust nominowanego Grzegorza Piątka padły mocne słowa, że "to całe faszystowskie g***o, w którym w tej chwili się znajdujemy, też się kiedyś skończy". Z kolei Aleksandra Lipczak odczytała listy grupy "Rodziny bez granic", w którym zwróciła się z prośbą o bezpośrednie wsparcie dla chorych, głodnych, przemarzniętych, najmłodszych uchodźców. "(...) Nie możemy pozwolić na to, żeby w naszym kraju dzieci były wywożone na śmierć do lasu." - cytowała pisarka fragment listu.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

bezchmurnie

Temperatura: 20°C Miasto: Głogów

Ciśnienie: 1027 hPa
Wiatr: 13 km/h

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: PppTreść komentarza: Po co komu ta komisja, chyba mają braki kasyData dodania komentarza: 30.04.2026, 22:02Źródło komentarza: Sejm powołał zespół ds. KGHM. Kto w jego składzie?Autor komentarza: DanutaTreść komentarza: Oby tylko nie przeszkadzali,bo zepsuć łatwo,ale naprawić trudno.Data dodania komentarza: 30.04.2026, 21:34Źródło komentarza: Sejm powołał zespół ds. KGHM. Kto w jego składzie?Autor komentarza: GumiśTreść komentarza: Dziwne trochę... To wszyscy bo warunki bo napiszą co chcą bo nie ma nic o tym jakie warunki na dole itd a 90% kom z kont fejkowych napisane i takie to wy kozaki jesteście że nie potraficie nawet podpisać się jak należy 🤣🤣🤣🤣🤣🤣Data dodania komentarza: 29.04.2026, 09:03Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: CiekawedlaczegoTreść komentarza: Na myglogow o tej śmierci przez chwile było, później magicznie post usunięto……Data dodania komentarza: 28.04.2026, 21:39Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: BezpozdrowienTreść komentarza: Najłatwiej „śmierć naturalna”, nikt by nie dał rady tego przeżyć. Mobbing w kopalni się nigdy nie skończy, takich będą pneli tylko w górę.. tragedia, jak można stracić w sobie empatię za pieniądze, a zapomniana ze także są tylko pionkami tego systemu.Data dodania komentarza: 28.04.2026, 21:37Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogłaAutor komentarza: KółTreść komentarza: To już drugi taki przypadek w ostatnim czasie. 10-tego września ubiegłego roku na oddziale PeBeki na terenie Rudnej wywieziono na powierzchnię 26-cio letniego młodego pracownika. Podczas udzielania mu pomocy na dole stwierdzono u niego saturację na poziomie 76%, chłopak , co stwierdzono w szpitalu w Lubinie miał uszkodzoną trzustkę, nerki i płuca oraz wątrobę. 2-go października zmarł. Komisja nie stwierdziła nieprawidłowości, a prokuratura umorzyła postępowanie. Wszystko wskazuje na to że był to udar cieplny-wysiłkowy. A teraz zapytam ilu jeszcze musi w taki sposób odejść aby Kghm zabrał się za to na poważnie. Zapytam również gdzie są związki zawodowe, gdzie jest społeczna inspekcja pracy i cała PIP. Co na to Urząd Górniczy, czyżby nie został o zdarzeniu powiadomiony tak jak wszelkie media które nabrały wody w usta, a może im je zamknięto. Temat tej śmierci medialnie nie zaistniał, dlaczego?Data dodania komentarza: 28.04.2026, 21:34Źródło komentarza: Śmierć w pracy w KGHM. Akcja ratunkowa nie pomogła
Reklama
Reklama