Posługując się danymi za 10 miesięcy 2025 roku, radny doszedł do wniosku, że może ona sięgnąć nawet 2 mln zł, a obecna na sesji prezes Martyna Grzelczak nie zaprzeczyła, wyjaśniając jedynie, że szpital otrzyma dodatkowe środki z Narodowego Funduszu Zdrowia za świadczenia udzielone pacjentom do 18 roku życia i nadwykonania, za które raczej nie może się się spodziewać 100 procent zwrotu kosztów.
Po tym, jak w grudniu gmina miejska Głogów została właścicielem 50 procent udziałów w Głogowskim Szpitalu Powiatowym, po raz pierwszy prezes lecznicy Martyna Grzelak i wiceprezes Anna Max zostały zaproszone do udziały w sesji Rady Miejskiej Głogowa, podczas której opowiadały o inwestycjach dofinansowywanych przez gminę w latach 2017-2025 i odpowiadały na pytania radnych dotyczące między innymi sytuacji finansowej głogowskiego szpitala.
Przychody netto za dziesięć miesięcy to było 137 mln 698 tys. z groszami... I tak przeliczyłem sobie na okrągło, że to powinno nam za dwanaście miesięcy dać kwotę około 165 mln. Ta kwota oczywiście, jeżeli mówimy o przychodach netto, jest ponad 7 mln zł większa niż w 2024 roku. Natomiast wydatki są ponad 21 mln większe niż za 2024 rok. No i jakbym nie liczył, to wychodzi mi około 2 mln straty
- liczył Rady Miejskiej Głogowa radny Krzysztof Sarzyński, ale odpowiedzi wprost się nie doczekał, bo prezes Grzelak skupiła się na procedurach rozliczania usług przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
Otrzymaliśmy aneks zwiększający finansowanie bieżącej umowy za 2025 rok z tak zwanego funduszu medycznego. Świadczenia nielimitowane i nadwykonania będą bilansowane w ramach umów i to się dzieje zawsze w pierwszym kwartale kolejnego roku obrotowego. Czyli spodziewamy się takiej propozycji finansowej jeszcze dotyczącej bieżącego. Do końca stycznia zazwyczaj te umowy się zamykały
- mówiła Martyna Grzelczak wyjaśniając, ze z funduszu medycznego pokrywane są świadczenia udzielone pacjentom do 18 roku życia i dopiero po ich odjęciu od ogólnej puli zrealizowanych procedur medycznych, liczone są właśnie świadczenia nielimitowane i nadwykonania, na które następnie zawierana jest ugoda proponowana przez NFZ.
Nowych kontraktów nie negocjowaliśmy już od kilku lat. To są stare umowy tam z 2017, 2018 roku i każdy aneks finansowy proponowany w propozycji zawiera świadczenia limitowe, opierając się o te zakresy świadczeń, które w połowie roku - od 1 lipca - są zwiększane w kontekście wartości za punkt
- wyjaśniała.
Radny, który nie usłyszał jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o widmo straty, dopytywał natomiast o rozliczanie nadwykonań.
Wracając do tego 2024 roku, za nadwykonania nie dostaliśmy 10 mln zł, które zostały wypłacone w 2025 roku na kwotę bodajże 7,4 mln zł. Pozostała nam jeszcze kwota około 2,5 mln. I co teraz z tą kwotą? Czy ona jest jeszcze do odzyskania?
- pytał Krzysztof Sarzyński otrzymując odpowiedź, która nie pozostawiła złudzeń.
Jeżeli my podpisaliśmy już taką ugodę, to my się zgodziliśmy na to, że nam tych 2,5 mln zł NFZ nam nie wypłaci
- stwierdziła Martyna Grzelczak, by kilka minut później na pytanie radnego Bartosza Moskwy odpowiedzieć, że razem z wiceprezes Anną Max podjęła decyzję o przeniesieniu planowych zabiegów otropedycznych na rok 2026, bo mając zakontraktowany limit 120 endoprotez na cały 2025 rok, do października szpital wykonał ich ponad 200, czyli ponad 80 tzw. nadwykonań, za które niemal na pewno pewno NFZ nie pokryje 100 proc. kosztów.

Napisz komentarz
Komentarze