Zaczęło się w Szlichtyngowej, gdzie dwie kobiety w wieku 47 i 30 lat dokonały kradzieży sklepowej, po której wsiadły do czekającego na nie samochodu z kierowcą i już miały uciec, gdy do akcji włączyła się policja... Bo natychmiast po zdarzeniu, zgłoszenie - wraz z numerami rejestracyjnymi BMW - trafiło do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji we Wschowie.
Policjanci będący w służbie otrzymali informację od dyżurnego o pojeździe, którym mieli poruszać się podejrzewani o kradzież. Patrol ruchu drogowego zauważył wskazany samochód na wjeździe do Wschowy. Przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych próbował zatrzymać BMW na drodze krajowej, jednak kierujący zjechał na stację paliw i po chwili zatrzymał się pod jednym z budynków
- mówi asp. Marek Cieślakowski, oficer prasowy KPP Wschowa.
W momencie zatrzymywania, siedzący za kierownicą pojazdu 32-latek otworzył drzwi i zaczął uciekać pieszo, ale po krótkim pościgu został zatrzymany przez funkcjonariuszy. W trakcie, gdy policjanci zatrzymywali kierującego, jedna z jego pasażerek, która miała ukraść towar ze sklepu, próbowała odjechać pozostawionym pojazdem
- dodaje.
Nie udało się, bo jej kolega kiepsko zaparkował, a wycofać nie mogła, bo tuż za BMW stanął radiowóz. Na nagraniu udostępnionym przez policję widać, jak kobieta przesiada się z tylnej kanapy auta za kierownicę, po czym znów wysiada, niespiesznie zabiera pozostawiony z tyłu plecak lub torebkę i odchodzi.
Po chwili druga pasażerka wyszła z pojazdu i udały się w kierunku pobliskich budynków. Na miejsce przyjechały dodatkowe patrole, które zatrzymały kobiety schowane w jednym z pustostanów
relacjonuje asp. Cieślakowski.
Tymczasem po sprawdzeniu kierującego BMW 32-latka w policyjnych bazach danych okazało się, że ciąży już na nim sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, a do tego badanie narkotestem wykazało, że jechał pod wpływem środków odurzających. Zatem na razie usłyszał zarzut niestosowania się do orzeczonego zakazu, a po otrzymaniu wyników badania krwi zapewne usłyszy następny i z całą pewnością wkrótce stanie przed sądem. Ten sam los podzielą zatrzymane kobiety, które usłyszały zarzuty kradzieży.

Napisz komentarz
Komentarze