Jak czytamy relację: Początek walki należał do Muszyńskiego. Polkowiczanin narzucił swoje tempo i szybko zaznaczył przewagę. W pewnym momencie doprowadził nawet do liczenia rywala. Później jednak wystarczyła chwila dekoncentracji. Na takim poziomie jeden błąd może zdecydować o wyniku. Silva wykorzystał okazję i przechylił szalę zwycięstwa na swoją stronę. Dla Muszyńskiego był to cenny sprawdzian na arenie międzynarodowej. Starcie z zawodnikiem z Brazylii pokazało, że Polak potrafi rywalizować z najlepszymi, choć tym razem to rywal wyszedł z ringu jako zwycięzca.
Zawodnik Armii Polkowice wraca z gali z dużym doświadczeniem i motywacją do dalszej pracy.


Napisz komentarz
Komentarze