Z roku na rok pod pomnikiem Sybiraków w Głogowie spotyka się coraz mniejsza grupa tych, dla których pamięć o polskich rodzinach wywiezionych na Sybir jest żywa. Jak mówi wiceprezes głogowskiego oddziału Związku Sybiraków, w Głogowie mieszkało 160 osób, które wraz z rodzicami przeżyły ten dramat. Dziś zostało ich 60, w większości w bardzo podeszłym wieku, schorowanych i niezdolnych już do uczestniczenia w uroczystości, ale żyją ich dzieci i wnuki, których tu - w 86 rocznicę pierwszej deportacji ani żadną wcześniejszą - nie ma.

Napisz komentarz
Komentarze