W Spiżarni św. Hildegardy w Jaczowie pracowita sobota. Od rana kilkanaście parafianek zagniata tu, wałkuje, wykrawa, nadziewa i smaży, a wszystko po to, żeby jutro dla nikogo nie zabrakło pysznego, domowego paczka.
Jest to nasza tradycja od kilku lat. Wszystkie parafianki, ze wszystkich miejscowości przyjeżdżają, pomagają i po tłustym czwartku, ale przed Środą Popielcową, czyli przed ostatnią niedzielą postu, pieczemy pączki na tłustą niedzielę
-mówi Katarzyna Kontraktewicz z Jaczowa.
Także nadzienia do pączków powstają tu, w parafialnej kuchni. Panie przygotowują je latem i jesienią z owoców z parafialnych sadów właśnie po to, by cieszyły pełnym słońca smakiem, gdy za oknami plucha czy mróz.
Spiżarnia św. Hildegardy jest dziełem miejscowego proboszcza i lokalnej społeczności. Wspólnie stworzyli miejsce magiczne i pełne cudów... nie tylko kulinarnych. To miejsce, które buduje wspólnotę parafian nie tylko w chwilach radosnych, ale i trudnych. Miejsce, gdzie z sercem pichci się nie tylko frykasy, ale też wsparcie i pomoc dla tych, którzy ich potrzebują.
Plan jest ambitny. Panie usmażą dziś aż tysiąc pączków, które będzie można nabyć już w niedzielę (15.02.) po każdej mszy w kościołach w Jaczowie, Jerzmanowej, Ruszowicach i Potoczku.
Mamy nadzieję, że dla wszystkich wystarczy, bo nasze pączki są po prostu rozchwytywane
- dodaje pani Katarzyna.

Napisz komentarz
Komentarze