- Oszustwa inwestycyjne są obecnie jednymi z najczęściej zgłaszanych przestępstw gospodarczych. Oszuści, chcąc wyłudzić pieniądze, wykorzystują profesjonalnie wyglądające strony internetowe oraz reklamy z wizerunkami znanych osób, sportowców, polityków, postaci z seriali czy programów telewizyjnych - ostrzega lubińska policja po tym, jak w sidła zastawione przez oszustów wpadł 60-leni mieszkaniec Lubina.
Pokrzywdzony, który zgłosił się do lubińskich policjantów oświadczył, że zobaczył na stronie internetowej ofertę inwestycji w kryptowaluty i surowce mineralne. Reklama była na tyle wiarygodna, że postanowił zainwestować. W podanym na stronie formularzu zostawił swoje dane kontaktowe i w krótkim czasie zadzwoniła się do niego kobieta, która miała być opiekunem jego konta. Fałszywa konsultantka wyjaśniła na czym polega inwestycja i w co będą inwestowane środki. Na e-mail oszustka wysłała zgłaszającemu dane doradcy finansowego – rzekomego eksperta giełdowego
- informuje podkom. Sylwia Serafin z Komendy Powiatowej Policji w Lubinie.
Lubinianin wszystkich przelewów dokonywał na podawane przez fałszywą konsultantkę numery telefonów
Oszust namówił 60-latka na inwestycję, a warunkiem była wpłata kwoty minimalnej w wysokości 1. tys. zł. Żeby uwiarygodnić legendę i uśpić czujność mężczyzny, przestępcy dwukrotnie przelali na jego rachunek niewielkie, „zarobione”, kwoty w euro. Miesiąc później, kiedy 60-latek chciał wypłacić swoje pieniądze, okazało się to niemożliwe.
Łączne straty to blisko 300 tys. zł
Mężczyzna zorientował się, że został oszukany, kiedy oszuści zaczęli go zmuszać do zainwestowania większej gotówki, a następnie kazali mu dodatkowo wpłacić 15 tys. dolarów, żeby mógł wypłacić zyski. Sylwia Serafin ostrzega, że takie fałszywe inwestycje nie trwają kilka minut. To wiele dni, a nawet tygodni rozmów, podczas których rzekomi konsultanci czy maklerzy przekonują nas do wpłat. Manipulują i straszą, byśmy wpłacali im kolejne pieniądze
Emocje nie są dobrym doradcą przy zarządzaniu finansami. Niestety, ale obietnice szybkich zysków zazwyczaj kończą się stratą oszczędności
- ostrzega.
Aby nie dać się oszukać, należy przestrzegać kilku podstawowych zasad:
Nie ufaj ofertom gwarantującym szybki, wysoki i pewny zysk
Nigdy nie instaluj programów ani aplikacji pochodzących z przesłanych linków
Zachowaj szczególną ostrożność, klikając w odnośniki, nawet jeśli znajdują się na profesjonalnie wyglądających witrynach
Pod żadnym pozorem nie przekazuj danych do bankowości elektronicznej, haseł ani kodów token
Zawsze konsultuj podejrzane transakcje z pracownikiem banku lub bliskimi osobami
Nie przelewaj pieniędzy blikiem lub na telefon – bank nie będzie w stanie zablokować takich przelewów
Warto pamiętać, że w przypadku podejrzenia oszustwa należy jak najszybciej skontaktować się z policją oraz swoim bankiem. Szybka reakcja jest często jedyną szansą na zablokowanie transakcji i odzyskanie utraconych środków
- przypomina podkom. Serafin.


Napisz komentarz
Komentarze