Obecnie GDDKiA czeka na zezwolenie na przeprowadzenie inwestycji drogowej (tzw. ZRID). Wniosek o jego wydanie trafił do wojewody w grudniu i pierwotnie mowa była o tym, że decyzje będzie gotowa w trzecim kwartale 2026 roku. Okazuje się jednak, że może zostać wydane jeszcze w pierwszej połowie roku, w związku z czym szybciej mogłyby też ruszyć roboty.
To przysłowiowe wbicie łopaty mogłoby nastąpić już w okresie wakacyjnym.
- mówi Magdalena Szumiata, ale szybko okazuje się, że jest to spora przenośnia, bo zanim rzeczywiście zacznie się kopanie i faktycznie budowa ruszy, wykonawca musi jeszcze przeprowadzić cały szereg innych prac związanych chociażby z wytyczeniem trasy, którą wprawdzie od dawna można oglądać w postaci wizualizacji, ale to na razie tyle.
Obwodnica jest dla Głogowa i głogowian bardzo ważna, bo ma wyprowadzić z miasta tranzyt i zlikwidować korki - a przynajmniej takie są nadzieje, ale to, co najbardziej nakręca mieszkańców, to ten upragniony drugi most.
Trwają jeszcze uzgodnienia, co do koncepcji tego obiektu i trudno dziś powiedzieć jak on będzie wyglądał, ale myślę że na wiosnę będziemy mogli już coś więcej o nim powiedzieć. Myślę, że będziemy też mieli wizualizacje, które będziemy mogli przedstawić
- dodaje Magdalena Szumiata.
Cała inwestycja prowadzone jest w formule "zaprojektuj i wybuduj". Jak podkreśla Szumiata, chociaż tego nie widać, prace nad obwodnicą Głogowa cały czas trwają. Nawet teraz, kiedy może się wydawać, że inwestor i wykonawca po prostu czekają na dokument od wojewody.
W tym czasie cały czas prowadzone są jeszcze uzgodnienia, m. in. dotyczące chociażby kolizji z już istniejącą infrastrukturą energetyczną
- zaznacza, że obwodnica jest budowana w ramach Rządowego Programu Budowy 100 Obwodnic na lata 2020-2030 i na Dolnym Śląsku jest najszybciej postepującą inwestycją.

Napisz komentarz
Komentarze