W świetle trwającego od lat sporu o praworządność, podważanie niezawisłości sądów, zawłaszczanie rządowych agencji i ręczne sterowanie służbami, większość zwykłych obywateli dawno straciła orientację i doszła jedynie do takiego wniosku, że punkt widzenia zależy przede wszystkim od punktu siedzenia. Teraz, gdy Prokuratura Okręgowa w Legnicy uchyliła rąba tajemnicy śledztwa, które - jak się okazało - ciagnie się od dziewięciu miesięcy, a CBA weszło do domu chronionego immunitetem posła, znów pojawiają się pytania o uprawnienia i granice.
W przypadku immunitetu polselskiego należy pamiętać, że to nie jest tak, jak niektórym być może się wydaje, że jest to karta, która działa jak w grze "Monopoly": "Wyjście z więzienia". Immunitet ma ograniczone działanie i mieliśmy już takie sytuacje, kiedy to i w przypadku parlamentarzystów związanych z obecnym obozem władzy, i poprzednim, dokonywano przeszukań pomieszczeń, przeszukań miejsc ich zamieszkania. Oczywiście, pojawiają się wątpliwości dotyczące chociażby przeszukania samej osoby posła czy senatora
- mówi Wojciech Zubowski.
Różne opinie można spotkać w internecie, natomiast większość mówi, że jeżeli chodzi o biuro, jeżeli mówimy o domu, to jednak przeszukania dokonać można
- dodaje.
Poseł Wojciech Zubowski w żaden sposób nie komentuje toczącego się śledztwa oraz czynności przeprowadzonych wczoraj przez CBA na zlecenie prokuratury.


Napisz komentarz
Komentarze