Z corocznych raportów policji na temat stanu bezpieczeństwa w Głogowie wynika, że w powiecie jest coraz bezpieczniej, na ulicach jest coraz więcej patroli, a statystki mówią o tysiącach interwencji. Pytania miejskich radnych wskazują jednak, że odczucia mieszkańców są inne, a wiele problemów pozostaje nierozwiązanych.
Ze sprawozdania komendanta policji za 2025 rok wynika, że w Komendzie Powiatowej Policji w Głogowie pracuje ponad 200 policjantów, a funkcjonariusze wykonali na terenie ponad 1700 pieszych i ponad 7500 samochodami służbowymi.
Sześć wydziałów, dwa rewiry dzielnicowych, referat wspomagający, 34 pracowników w tym referacie, 210 etatów policyjnych. Służba prewencyjna na terenie miasta: policjanci wykonali 10 tysięcy 328 służb patrolowo-obchodowych. Średnio każdego dnia było to 28 umundurowanych policjantów. Liczba wykonanych służb przekroczyła wartość oczekiwaną o 566 służb w stosunku do 2024 roku. bezpieczeństwo mieszkańców mundurowym umyka
Mówi podczas sesji zastępca komendanta głogowskiej policji, podinsp. Łukasz Rachwalski.
Okazuje się jednak, że wiele spraw, które wpływają na komfort życia i bezpieczeństwo mieszkańców mundurowym umyka. Między innymi ta, o o której przypomniał radny Marcin Zubowski.
Ze sprawozdania dowiedzieliśmy się, że na Starym Mieście zostało podjętych ponad 800 interwencji w sprawie wykroczeń związanych z nieprawidłowym parkowaniem. Obiecałem mieszkańcom pozostałych części miasta, szczególnie Piastowa, że w momencie, kiedy komendant policji pojawi się na sesji Rady Miasta, to wystąpię z apelem o poszerzanie tych działań właśnie na pozostałe osiedla
- stwierdził radny, szczegółowo opisując z jakimi problemami mierzą się codziennie mieszkańcy, przy czym wniosek jest taki, że mieszkamy w mieście niedostosowanym do współczesnych realiów, gdzie każdego dnia kierowcy walczą o miejsce parkingowe, a piesi o przestrzeń do bezpiecznego poruszania się. Kompromisu nie ma i nie będzie, bo w Głogowie nie ma wystarczającej liczby miejsc postojowych.
Parkingi to nie temat dla policji, ale pozastawiane samochodami przejścia dla pieszych, chodniki i trawniki już tak. Konkretnej odpowiedzi, dlaczego Stare Miasto, a nie inne osiedla nie było.
Jeśli chodzi o ponad 800 wykroczeń na terenie Starego Miasta, to nie są działania tylko i wyłącznie na terenie Starego Miasta
- enigmatycznie wyjaśniał podinp. Rachwalski, choć wcześnie - jakby nie patrzeć i nie słuchać - słowo się rzekło.
Przewodniczący rady miejskiej - Sławomir Majewski, zwrócił natomiast uwagę na fakt nocnego gromadzenia się młodzieży na parkingu przy Parku Sapera, związane z tym hałasy i pozostawiane tam śmieci.
Bardzo proszę panie komendancie, żeby częściej tam zajeżdżał radiowóz i żeby pilnowali tam porządku
- apelował radny Majewski.
W okolicach Placu Jana z Głogowa i Poczdamskiej, po godzinie 22:00 odbywają się nieformalne wyścigi samochodów. Czy tam były jakieś interwencje w tej kwestii, bo już kilka razy mieszkańcy zgłaszali?
- to już radna Małgorzata Chudzińska i odpowiedź, że tylko w ciągu jednego tygodnia poprzedzającego sesję, w okolicy samego pl. Jana Pawła II, po skargach mieszkańców, policja odnotowała 50 wykroczeń.
Dlatego też dedykowaliśmy służby ruchu drogowego, aby tam popracowały w patrolach nie tylko zmotoryzowanych, ale również pieszych
- zapewniał podinsp. Rachwalski, ale czy coś się zmieniło?
Radny Dariusz Czaja natomiast pytał, czy policja może przyjrzeć się np. ul. Młyńskiej, gdzie kierowcy notorycznie jeżdżą pod prąd i usłyszał, że patrol nie może tak stać 24 godziny na dobę, bo służba jest "dynamiczna" i drogówka może przebywać w jednym miejscu maksymalnie godzinę, ale...
Jeśli chodzi o jazdę pod prąd, po prostu musimy zrobić akcję ruchu drogowego, postawić tam patrole i wyeliminować problem
- zauważył zastępca komendanta, jednak najciekawsza wymiana zdań nastapiła z radną Aleksandrą Nawoj- Wiśnewską, która - bardzo ostrożnie dobierając słowa - wytknęła brak weekendowych patroli w okolicy lokalu, pod którym często dochodzi do awantur i bójek.
Czy jest możliwość, żeby tych patroli w te dni i wieczorem było więcej?
- spytała radna i...
Wie pani co? Bardzo mnie zdziwiło to pani pytanie, z uwagi na to, że sam koordynuję tę służbę i w piątek, sobotę, niedzielę wspieram co najmniej trzema patrolami, i te patrole praktycznie 24h/dobę stoją koło Fuego. Dlatego dziwi mnie to, co pani powiedziała, że tych patroli nie ma
- powiedział zaskoczony podinp. Łukasz Rachwalski.
Ja sobie to na pewno sprawdzę, zweryfikuję, ale do końca się z tym nie zgadzam. Od momentu tego naszego słynnego zdarzenia, powiem pani, przez każdy weekend mamy wzmocnioną trzecią zmianę o dodatkowe patrole, więc nie zgodzę się z tym, że nie mamy patroli w weekendy, w newralgicznych tematach, kiedy ten lokal jest otwarty
- podkreślał z przekonaniem... A jednak ludzie - jak mówi radna - tych patroli tam nie widzą, a burdy są. Więc...?

Napisz komentarz
Komentarze