Oblężenie się nie kończy. Krwiodawcy wciąż przychodzą po identyfikatory "K" uprawniające do bezpłatnego parkowania w strefie. Radni miejscy przyznali im to prawo, wiec nie ma się co dziwić, że z niego korzystają - chociaż pewnie rezydent Głogowa jest zdziwiony, zważywszy, że jak mówił nam w lutym radny Krzysztof Sarzyński, argumentował przyznanie przywileju słowami: " Wszystkim na pewno nie będzie się chciało...", a podczas posiedzenia komisji z udziałem przedstawicieli GOU mówił o tym, że: "Nie widzę problemu. O to chodziło, żeby docenić krwiodawców".
Nie potrzeba było "wszystkich"
Kilka tygodni późnej okazuje się, że nie potrzeba "wszystkich", wystarczy tylko trochę! Jeszcze w połowie lutego liczba wniosków przekraczała 400, a w kolejnych tygodniach wzrosła niemal trzykrotnie. Co ważne – wiele osób wciąż może jeszcze nie złożyło dokumentów.
Z nowych przepisów mogą skorzystać:
- krwiodawcy, którzy oddali co najmniej 6 litrów krwi,
- krwiodawczynie, które oddały minimum 5 litrów.
Problem z rotacją miejsc?
Choć zmiany miały być formą docenienia honorowych dawców krwi, pojawiły się obawy, czy nie zostały one wprowadzone pochopnie. Przed ich wprowadzeniem podczas grudniowej sesji nikt nie zadał sobie trudu, by przeprowadzić jakiekolwiek analizy czy choćby sprawdzić ilu krwiodawców może potencjalnie skorzystać z przywileju. Część uprawnionych mieszka przecież w obrębie strefy płatnego parkowania, co rodzi ryzyko, że samochody będą zajmować miejsca przez długi czas. To może zaburzyć rotację – a to właśnie ona jest głównym celem istnienia płatnych parkingów w centrum miasta.
Kiedy wątpliwości wybrzmiały, podczas komisji rady miejskiej prezydent Głogowa Rafael Rokaszewicz ostro bronił swojego stanowiska twierdząc, że nie można było niczego przewidzieć, ani spodziewać się, że krwiodawcy będą tak ochoczo z niego korzystać. Pojawiła się propozycja wprowadzenia limitów czasowych dla krwiodawców korzystających z darmowego parkowania. Pomysł zgłosiła radna Anna Brok. Decyzje jednak jeszcze nie zapadły.
Analiza w czerwcu?
Kluczowa ma być szczegółowa analiza przygotowywana przez Głogowskie Obiekty Usługowe, które zarządzają strefą parkowania. Dokument ma być gotowy w czerwcu 2026 roku. To właśnie na jego podstawie radni zdecydują, czy obecne zasady zostaną utrzymane, czy też konieczne będą zmiany. Nowe przepisy to ukłon i realne ułatwienie dla osób oddających krew, których zasług nikt jak dotąd nie odważył się kwestionować, ale z drugiej strony miasto musi znaleźć równowagę między przywilejami a dostępnością miejsc dla wszystkich kierowców.
Zastępca dyrektora Głogowskich Obiektów Usługowych - zarządcy strefy płatnego parkowania, zależnych od miasta i prezydenta, odpowiada na pytania w sposób ostrożny i wymijający, więc na konkrety przyjdzie zapewne poczekać aż do oficjalnego raportu.
Wczoraj (17.03) tuż przed nadzwyczajną sesją rady powiatu Bartosz Ławrowski powiedział nam, że "to już ok. 1100 wydanych kart, ale jeszcze jest za wcześnie na wnioski". Dziś zapytamy go jeszcze raz.
ZOBACZ TAKŻE:


Napisz komentarz
Komentarze