Wójt Bartłomiej Zimny zapewnia, że w gminie cały czas toczą się rozmowy na temat rozwijania transportu zbiorowego tak, by mieszkańcy każdej z trzynastu wsi mogli autobusem lub busem dojechać do Głogowa. Jedną z pierwszych decyzji - jeszcze w roku ubiegłym - było podpisanie umowy z Komunikacją Miejską. Uderzyło to w komercyjnych przewoźników, którzy stracili pasażerów najbardziej uczęszczanych linii i kursów, a w konsekwencji przychody, które sprawiały, że obsługa gminy była dla nich opłacalna.
Latem ubiegłego roku wójt Bartłomiej Zimny podpisał umowę z miejską spółką na wydłużenie tras autobusów Komunikacji Miejskiej do Starych Serbów, a następnie Bytnika i Zaborni. W ramach umowy mieszkańcom gminy wiejskiej przysługują takie same zniżki jak mieszkańcom miasta, a z uwagi na godziny, w jakich autobusy te kursują, zdecydowana większość pasażerów jeździ „za darmo”. Za darmo dla pasażerów nie oznacza jednak, że za dramo w ogóle, bo za wszystko płaci gmina i to nie od przewiezionej „głowy” ale od przejechanego kilometra, co oznacza, że płaci również wtedy, kiedy autobus jedzie pusty i „wiezie powietrze”.
Przewoźnicy podkreślają, że umowa zawarta została bez przetargu, a nawet zapytania o inne oferty.
Wszystko w zgodzie z prawem, bo samorząd może zawrzeć w ten sposób umowę ze spółką miejską
- zaznaczają, że rolą samorządu nie jest konkurowanie z przedsiębiorcami i dodają, że każdy z nich mógłby złożyć ofertę na taką usługę i każda z tych ofert byłaby niższa, niż koszty jakie gmina ponosi w związku z umową z Komunikacją Miejską.
INTERTRANS, MARKO-BUS i KARMAR rozważają możliwość wycofania się z obsługi mieszkańców gminy Głogów, co spowodowałoby, że sześć miejscowości zostanie pozbawionych transportu zbiorowego do Głogowa i z powrotem. Dla uczniów i seniorów, którzy nie mają praw jazdy i samochodów, będzie to jednoznaczne z odcięciem od miasta i całkowitym wykluczeniem komunikacyjnym.

Napisz komentarz
Komentarze