Dla mieszkańców, którzy nie pływają po Odrze i nie cumują przy marinie, to w zasadzie bez znaczenia. Jedyny powód by tam schodzić to wejście i zejście z jakiejś jednostki pływającej - na ogół statku wycieczkowego, który i tak częściej stoi niż pływa. Dla naturalnej degradacji drewnianej konstrukcji to jednak niewielka różnica.
Rozebrane i postawione od nowa zostaną oba drewniane pomosty. o łącznej długości 62 metrów i szerokości blisko 2,5 m. Jak podkreśla Ławrowski, GOU będzie się starało zmieścić w budżecie, ale nie ukrywa, że wolałby, żeby nowe pomostu były zbudowane z solidniejszego materiału, czyli... grubszych desek.

Napisz komentarz
Komentarze