Zanim jednak cokolwiek zostanie tam wybudowane, przede wszystkim trzeba posprzątać teren, który - jak przyznał Rafael Rokaszewicz - przed dekady służył miastu jako wysypisko odpadów budowlanych. Wysypisko, które zdążyła porosnąć bujna roślinność, w tym całkiem spore już drzewa. Tematem ewidencji i ochrony najcenniejszych okazów zainteresowała się radna Bożena Rudzińska.
Wszystko będzie się odbywało pod nadzorem konserwatora zabytków. Nawet wycinka
- zapewnia Rokaszewicz.


Napisz komentarz
Komentarze