Dla wielu osób było to wyjątkowe spotkanie. Część mieszkańców mieszka przy tej ulicy od kilkudziesięciu lat. Wspominali dawne czasy, sąsiadów, codzienne życie i wydarzenia, które przez lata tworzyły historię tego miejsca. Nie zabrakło śmiechu, rodzinnych historii i rozmów o tym, jak zmieniała się okolica. Starsi mieszkańcy przypominali sobie dawne Głogów, a młodsi mogli posłuchać opowieści, których często nie znajdzie się w żadnych kronikach.
Pierwszy raz zobaczyłem to tutaj i to zrobiło na mnie niesamowite wrażenie. I tak sobie pomyślałem, że my się starzejemy jako społeczeństwo. I trzeba jednak wzmacniać te relacje pomiędzy pokoleniami. Bardzo często zaglądamy do pani Danusi Rutkowskiej, która mieszka naprzeciw nas. Uczymy tego naszej córki. Myślę, że to zaprocentuje w przyszłości.
- powiedział Grzegorz Laszczowski, organizator imienin.
Kiedyś za dawnych czasów to myśmy się nawet na święta nawzajem zapraszali i świętowali. Ale teraz tu już jest, starsze pokolenie już poszło, a młodzi to już inaczej.
- mówi Pani Eugenia, która mieszka przy ulicy 10 Maja od 1970 roku.

Napisz komentarz
Komentarze