Na miejsce zostali wezwani policjanci. Na miejscu nie znaleźli pocisku. Ten został odnaleziony kilka dni później przez właściciela posesji. Funkcjonariusze zabezpieczyli ślady i rozpoczęli czynności wyjaśniające. O sprawie została również poinformowana prokuratura. Śledczy mają ustalić, czy znaleziony element rzeczywiście pochodzi z broni palnej oraz czy mógł zostać wystrzelony ze wskazanej strzelnicy. Więcej o tym powiemy jutro w serwisie.
W sobotę podczas słonecznego dnia grillowaliśmy z rodziną, kiedy nagle usłyszeliśmy huk, rozbite szkło oraz żona krzycząca "Ała!". Nie wiedzieliśmy w pierwszej chwili co się stało. Natomiast skojarzyliśmy fakty, że w tym samym momencie odbywały się strzały na strzelnicy oddalonej o dwa kilometry.
- relacjonuje zdarzenie Pan Sebastian, mieszkaniec Krzekotówka.

Napisz komentarz
Komentarze