Podczas spotkania z mediami przedstawiciele komitetu zarzucali władzom miasta, powiatu oraz zarządowi szpitala brak jasnych informacji dotyczących dalszego funkcjonowania placówki. Szczególną uwagę zwracali na przyszłość oddziałów oraz bezpieczeństwo mieszkańców korzystających z opieki medycznej. Komitet zapowiedział złożenie oficjalnego wniosku do prezes szpitala. Dokument ma zawierać prośbę o przedstawienie planu utrzymania działalności placówki oraz wszystkich oddziałów. Członkowie komitetu oczekują odpowiedzi do 1 czerwca. Podkreślają, że chcą poznać konkretne działania dotyczące stabilizacji sytuacji finansowej szpitala i zabezpieczenia leczenia mieszkańców regionu.
Jednak władze lokalne mają swoje zobowiązania i muszą uczynić wszystko, żeby ten szpital podtrzymać, żeby każdy oddział ratować i świadczyć pomoc medyczną dla pacjentów. Pani prezes, pan starosta czy prezydent miasta jednak powinni się poczuwać do jakiejś odpowiedzialności i nie tylko mówić, że bo NFZ nam nie przeleje pieniążków, to zamykamy szpital i do widzenia. No chyba tak nie będzie. Wierzymy w to, że nie będzie. I wręcz odwrotnie. My tutaj nie chcemy nikomu nic zarzucać, tylko głęboko wierzymy, że jednak te stanowiska, które zajmują te poszczególne osoby, do czegoś zobowiązują. Pani prezes zarządu też ponoć ma jakieś doświadczenia w służbie zdrowia i teraz się dokształca. To chyba też jakieś działania podejmie, tak? Także nas, nas proszę źle nie rozumieć, ale chcemy dokładnie wiedzieć.
- wyjaśnia Arkadiusz Wójcik z Komitetu "Bezpieczny Głogów"
Więcej o sytuacji szpitala w Głogowie poniżej:

Napisz komentarz
Komentarze