Festyn rodzinny zorganizowali Spółdzielnia Mieszkaniowa „Nadodrze” oraz Centrum Usług Społecznych. Wydarzenie odbyło się pod hasłem „40 lat razem – poznajmy się na nowo”, które podkreślało znaczenie sąsiedzkich relacji i budowania lokalnej wspólnoty.
Pierwszym obiektem na tym osiedlu, który został wybudowany, to jest obiekt przy Rycerskiej 25-27. To jest budynek pionier. Od tego budynku to osiedle zaczęło się rozwijać. Później kwartał Rycerskiej do 41, Królewska 3-5-7. Dzisiaj patrząc na drzewa, sam się dziwię jakie są to duże dorodne drzewa, jak ten czas mimo wszystko szybko uciekł.
- mówi: Jerzy Zimny, który nadzorował budowę osiedla.
Spółdzielnia to nie jest instytucja. Spółdzielnia to jest szereg osób, które myślą o tym jak pracować, jak działać, żeby wszyscy, którzy mieszkają w naszych zasobach czuli się bezpiecznie, czuli się zaopiekowani, przede wszystkim poczuli się dostrzeżeni. Generalnie mówi się, że spółdzielnia to są zasoby. Owszem, tylko pamiętajmy, że w tych budynkach mieszkają przede wszystkim ludzie i to im jest potrzebne poczucie tego, że myślimy o nich w sposób podmiotowy, nie myśląc tylko i wyłącznie o utrzymaniu zasobów pod względem technicznym.
- podkreślała Beata Borzęcka, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Nadodrze.
Napisz komentarz
Komentarze