Na Dolnym Śląsku działania kontrolerów objęły tylko pięć placówek medycznych, a największe konsekwencje finansowe poniosą szpitale w Legnicy oraz Głogowie.
Kontrole w regionie dotyczyły przede wszystkim organizacji pracy oddziałów ratunkowych, rozliczania procedur pediatrycznych oraz sprawozdawczości w zakresie chorób układu krążenia. W większości przypadków drogi odwoławcze zostały już wyczerpane, co oznacza, że szpitale muszą oddać zabezpieczone przez Fundusz środki.
Błędy w Głogowie. NFZ odrzucił odwołanie placówki
Głogowski Szpital Powiatowy został objęty kontrolą w zakresie leczenia szpitalnego na pediatrii oraz rozliczania i sprawozdawania świadczeń z obszaru chorób układu krążenia. Ustalenia kontrolerów okazały się dla placówki niekorzystne. Szpital próbował zaskarżyć te decyzje, jednak jego odwołanie zostało odrzucone.
Kontrolerzy Narodowego Funduszu Zdrowia stwierdzili nieprawidłowe kwalifikowanie świadczeń, które zostały sfinansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia oraz nieprawidłową sprawozdawczość, a także niezasadne hospitalizacje. Skutki finansowe tej kontroli to 330 tys.
– poinformowała Anna Szewczuk-Łebska, rzeczniczka prasowa Dolnośląskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ we Wrocławiu.
Większość uchybień w Głogowie dotyczyła formalnego sposobu raportowania procedur medycznych do systemu. Kontrolerzy wskazali również jeden konkretny przypadek pacjenta, którego hospitalizacja była niezasadna, ponieważ leczenie mogło zostać w pełni przeprowadzone w trybie ambulatoryjnym, bez konieczności przyjmowania na oddział.
Rzeczniczka głogowskiego szpitala, Beata Bugała, zaznacza jedynie, że kontrola dotyczyła lat 2024 - 2025 i "nie dotyczy obecnej sytuacji i obecnego zarządu". Trudno się jednak zgodzić z takim twierdzeniem, bo pieniądze trzeba oddać teraz, a obecna prezes szpitala w Głogowie - Martyna Grzelczak, od 17 lutego 2025 roku była wiceprezesem spółki, a od 30 września 2025 zajmuje stanowisko prezesa zarządu.
Dwie kontrole w Legnicy. Dyrektor kontestuje karę za SOR
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Legnicy musi oddać do kasy Narodowego Funduszu Zdrowia najwięcej na Dolnym Śląsku, bo aż 640 tysięcy złotych. To efekt dwóch odrębnych postępowań. Pierwsza kontrola dotyczyła organizacji pracy Szpitalnego Oddziału Ratunkowego (SOR). Inspektorzy uznali, że placówka zbyt wolno przekazywała pacjentów z SOR-u na regularne oddziały szpitalne.
Z tą argumentacją kategorycznie nie zgadza się dyrektor legnickiego szpitala, Maciej Leszkowicz, który uważa nałożoną karę za całkowicie niezrozumiałą:
Narodowy Fundusz Zdrowia jak i służby wojewody bardzo dobrze wiedziały, że wszystkie oddziały szpitalne są pełne, więc ta kara jest całkowicie niezrozumiała i nie zgadzamy się z nią
– tłumaczy Maciej Leszkowicz.
Druga kontrola w Legnicy – podobnie jak w Głogowie – dotyczyła weryfikacji dokumentacji medycznej i rozliczeń finansowych z lat 2023–2024. Chodziło o sprawozdawczość na pediatrii oraz w zakresie chorób układu krążenia. Choć droga odwoławcza wewnątrz struktur NFZ została już w pełni zamknięta, dyrektor Leszkowicz zaznacza, że część z tych pieniędzy uda się odzyskać. Same zabiegi medyczne zostały bowiem na chorych faktycznie wykonane, a błąd polegał jedynie na ich błędnej kwalifikacji urzędowej przez lekarzy.
Zwroty także we Wrocławiu i Wołowie
W zestawieniu Departamentu Kontroli znalazły się również inne dolnośląskie podmioty medyczne. Wrocławski szpital Vratislavia Medica został zobowiązany do zwrotu kwoty 190 tysięcy złotych, natomiast szpital w Wołowie musi oddać kilkanaście tysięcy złotych.
Przedstawiciele Narodowego Funduszu Zdrowia zaznaczają, że w województwie dolnośląskim uchybienia miały charakter proceduralny, sprawozdawczy lub organizacyjny. Nie wykryto tutaj tak drastycznych nadużyć, jak w innych regionach Polski – na przykład na Podkarpaciu, gdzie szpital w Rzeszowie musi zwrócić blisko 4 miliony złotych m.in. za fikcyjne rozliczanie zabiegów, które w rzeczywistości nigdy nie zostały wykonane.
Napisz komentarz
Komentarze