Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama KGHM Polska Miedź - Innowacja w każdym gramie miedzi. Odpowiedzialne wydobycie dla przyszłych pokoleń.
Wygląda na to, że pracownicy PBD na czas kręcenia filmu ogłuchli, oślepli i oniemieli... Z wrażenia?

MOK I PBD ODCINAJĄ SIĘ OD "AFERY KOPARKOWEJ"

Bezpośrednio po zdarzeniu Piotr Pietruszko - prezes Przedsiębiorstwa Budownictwa Drogowego, które było wykonawcą remontu na ul. Parafialnej, nie chciał komentować tego, co radni miejscy Żaneta Baczyńska i Michał Górawski robili na placu budowy, a w szczególności w koparce. Najwyraźniej jednak - w związku z interpelacją radnego Krzysztofa Sarzyńskiego, wyjaśnień zażądał również prezydent Głogowa (w tym przypadku inwestor), bo oświadczenie PBD znalazło się w odpowiedzi na interpelację radnego. Znalazły się w niej również odpowiedzi na pytania dotyczące tego, czy radni popisywali się na placu budowy w godzinach pracy. Tych odpowiedzi udzielił ich pracodawca, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury w Głogowie - Bartłomiej Adamczak.
Kliknij aby odtworzyć

Bartłomiej Adamczak w oficjalnej odpowiedzi udzielonej prezydentowi stwierdził, że radni nie realizowali swojego nagrania w godzinach świadczenia pracy na rzecz instytucji. Michał Górowski kręcił materiał przed rozpoczęciem swoich obowiązków, natomiast Żaneta Baczyńska przebywała w tym czasie na oficjalnie zgłoszonym wyjściu prywatnym, które odpracowała jeszcze tego samego dnia. Dyrektor zapewnił również, że do produkcji i montażu filmu nie wykorzystano sprzętu należącego do Miejskiego Ośrodka Kultury ani żadnej innej jednostki organizacyjnej miasta, a w realizację klipu w czasie swoich godzin pracy nie był zaangażowany żaden inny pracownik tych instytucji.

W odpowiedzi na Państwa pismo dotyczące udzielenia odpowiedzi w zakresie interpelacji radnego Krzysztofa Sarzyńskiego, informujemy, że Przedsiębiorstwo Budownictwa Drogowego Sp. z o.o. w Głogowie nie uczestniczyło w przygotowaniu, organizacji, nagrywaniu ani montażu wskazanego materiału filmowego.

Odnosząc się do pytań objętych Państwa wystąpieniem, informujemy, że ze strony naszego Przedsiębiorstwa nie została wyrażona zgoda na nagrywanie klipu na terenie prowadzonych prac remontowych przy ul. Parafialnej w Głogowie. Nie udzieliliśmy również zgody na wejście osób postronnych na teren prowadzonych robót w celu realizacji nagrania, przebywania na terenie prowadzonych prac, obsługi sprzętu budowlanego lub uczestniczenia w czynnościach związanych z realizacją robót.

Jednocześnie informujemy, że nasze Przedsiębiorstwo nie przeprowadzało wobec wskazanych osób żadnych szkoleń, instruktaży stanowiskowych ani instruktaży z zakresu obsługi sprzętu budowlanego z uwagi na fakt, iż nie są pracownikami Naszego przedsiębiorstwa. Wykonawca nie udostępniał tym osobom sprzętu, maszyn, urządzeń ani zaplecza budowy na potrzeby wykonania nagrania, a jednocześnie nie możemy stwierdzić, dlaczego stało się faktem, iż osoby te znajdowały się w sprzęcie.

- brzmi pierwsza część oświadczenia Piotra Pietruszko, prezesa PBD. 

Czyli radni wdali się tam podstępem lub siłą?

Już na tym etapie trudno uwierzyć w te wyjaśnienia. Bo o ile zarząd PBD i kierownik robót mogli zgody na harce radnych na placu budowy nie wyrazić, o tyle pracownicy obecni w tym czasie na miejscu (a na nagraniu widać co najmniej dwóch pracowników) raczej nie starali się radnym przeszkodzić. Na nagraniu widać wyraźnie radną Baczyńską siedzącą w kabinie koparki, wdrapującego się do środka radnego Górawskiego oraz odchodzącego od maszyny pracownika z łopatą w garści oraz innego pracownika stojącego przy radnej nad studzienką. Co gorsza, na nagraniu słychać też pracujący silnik!

Obrażeń u radnych nie widać, pracownicy też poruszają się o własnych siłach, no i ani policji nie wezwalił, ani przełożonych najwyraźniej nie zawiadomili... Bo gdyby to zrobili (a przypomnimy słowa prezesa: "nie została wyrażona zgoda na nagrywanie klipu na terenie prowadzonych prac remontowych" , nagranie zapewne by nie powstało, a już na pewno radni nie oddalaliby się w pląsach od maszyny, podczas gdy pracownik, jakby nigdy nic, powrócił do pracy.

Dlaczego pracownicy nie wezwali policji?

Podkreślamy również, że osoby pełniące funkcje publiczne, w tym radni, podejmują swoje działania we własnym zakresie i na własną odpowiedzialność. Przedsiębiorstwo Budownictwa Drogowego Sp. z o.o. nie ma wpływu na ich postępowanie, zachowanie ani sposób wykorzystania przestrzeni publicznej lub terenu, na którym prowadzone są roboty, jeżeli odbywa się to bez wiedzy i zgody Wykonawcy.

- pisze dalej Piotr Pietruszko, ale to już chyba udało się ustalić: co najmniej dwóch pracowników było na budowie i nie zrobili nic, by radnych powstrzymać.

Informujemy, że w związku z zaistniałą sytuacją nie stwierdziliśmy powstania strat materialnych ani finansowych po stronie naszego Przedsiębiorstwa. Nie odnotowano również szkód w sprzęcie, materiałach, wykonanych robotach ani zakłóceń, które skutkowałyby koniecznością poniesienia dodatkowych kosztów przez Wykonawcę.

- brzmi oświadczenie Piotra Pietruszko, prezesa PBD.

PBD nie zamierza domagać się od radnych odszkodowania, bo radni niczego nie zniszczyli. Ale co z zagrożeniem, jakim niewątpliwie jest dopuszczenie do sprzętu budowlanego osób nieuprawnionych. 

Jeśli osoba postronna wchodzi do kabiny maszyny (np. koparki czy walca), która stoi wyłączona, i nie dokonuje żadnych zniszczeń, czyn ten rozpatruje się głównie przez pryzmat przepisów porządkowych i BHP.  Prawo budowlane oraz rozporządzenia BHP kategorycznie zabraniają osobom nieupoważnionym wstępu do maszyn. Główny Urząd Nadzoru Budowlanego przypomina, że maszyny muszą być zabezpieczone przed przypadkowym uruchomieniem przez osoby nieuprawnione. Jeśli kabina była zabezpieczona lub na placu obowiązywał zakaz wstępu, wejście tam stanowi wykroczenie z art. 157 Kodeksu wykroczeń (nieopuszczenie terenu mimo żądania) lub przepisów o zakłócaniu porządku. Grozi za to nagana lub grzywna.

Sytuacja drastycznie się zmienia i wkracza w obszar Kodeksu karnego, gdy osoba postronna uruchomi maszynę. Dochodzi wówczas do krótkotrwałego użycia. Gdyby zatem osoba bez uprawnień przekręciła kluczyk i uruchomiła silnik lub zaczęła operować ramieniem koparki, realizuje znamiona przestępstwa z art. 289 Kodeksu karnego (krótkotrwałe użycie cudzego pojazdu mechanicznego). Za ten czyn grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

No i pamiętajmy, że mówimy o osobach bez uprawnień do obsługi takiego sprzętu, a maszyny budowlane to urządzenia podlegające ścisłemu dozorowi. Jeśli operowanie nimi (lub nawet manipulowanie przyciskami w kabinie) stworzyło zagrożenie dla zdrowia lub życia ludzi znajdujących się na placu budowy (czego nie można wykluczyć, bo przecież materiał został zmontowany i widzowie mogli zobaczyć jedynie fragmenty nagrania), w grę wchodzi art. 160 Kodeksu karnego (narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu), zagrożony karą do 3 lat więzienia.

Rażące złamanie przepisów BHP i Prawa Budowlanego

W świetle stanowiska ⁠Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego, maszyny na placu budowy muszą być bezwzględnie zabezpieczone przed dostępem osób postronnych. Przebywanie w pracującej maszynie bez odzieży ochronnej (kasku, kamizelki) oraz bez wymaganych uprawnień (np. operatora maszyn roboczych instytutu IMBiGS) to ewidentne złamanie prawa. Fakt, że silnik pracował, oznacza, że na placu budowy doszło do incydentu, który obligatoryjnie powinien zostać odnotowany w dzienniku budowy, a Państwowa Inspekcja Pracy ma podstawy do nałożenia kar za brak należytego nadzoru nad pracującym sprzętem.

I po sprawie?

Skoro PBD takiego problemu nie dostrzega, a ratusz jedynie pośredniczy w wymianie korespondencji, to piłka jest po stronie radnego Krzysztofa Sarzyńskiego. Radny może kierować wniosek o zbadanie sprawy przez komisję rewizyjną rady miejskiej, ale stosunek głosów radnych koalicji rządzącej do opozycji bez problemu pozwoli nie dopuścić do takiej sytuacji. Może też - podobnie jak każdy inny radny czy mieszkaniec miasta złożyć w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury i inspekcji pracy. 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

jori 15.07.2026 12:46
Nie chce mi się do końca czytać. Uważam, że budowę należy zamknąć, winnych pociągnąc do odpowiedzialności a niewoinnych zaprosić na grilla. Jak wszyscy to wszyscy.

Temperatura: 23°C Miasto: Głogów

Ciśnienie: 1020 hPa
Wiatr: 13 km/h

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: jori Treść komentarza: Nie chce mi się do końca czytać. Uważam, że budowę należy zamknąć, winnych pociągnąc do odpowiedzialności a niewoinnych zaprosić na grilla. Jak wszyscy to wszyscy. Data dodania komentarza: 15.07.2026, 12:46 Źródło komentarza: MOK I PBD ODCINAJĄ SIĘ OD "AFERY KOPARKOWEJ" Autor komentarza: Foliarz Treść komentarza: Śmierć miała charakter po szczepieniu na Covida, tak zwana "naglica". Padają jak muchy. Data dodania komentarza: 14.07.2026, 12:33 Źródło komentarza: Tragedia w ZG Polkowice-Sieroszowice. Nie żyje młody pracownik KGHM Autor komentarza: Jakoś to będzie Treść komentarza: https://www.olesnica.pl/aktualnosci/index/System-rowerow-miejskich-tymczasowo-wylaczony-/idn:3153 Data dodania komentarza: 13.07.2026, 21:32 Źródło komentarza: Polkowicki Rower Miejski ruszy jeszcze w lipcu. Znamy szczegóły Autor komentarza: . Treść komentarza: Brawo brawo brawo Data dodania komentarza: 13.07.2026, 16:54 Źródło komentarza: PIKNIK RODZINNY W SOŁECTWIE BUCZE - CZERŃCZYCE Autor komentarza: . Treść komentarza: Chcieli tego mieszkańcy...a kiedy były jakiekolwiek zapytania czego chcą mieszkańcy. Oby dzieci szkolne w ramach wychowania fizycznego z tego obiektu skorzystały bo napewno seniorzy w swoim klubie, uniwersytecie takie zajęcia mieć będą. Data dodania komentarza: 13.07.2026, 07:30 Źródło komentarza: TU NA RAZIE JEST ŚCIERNISKO, ALE BĘDZIE LODOWISKO! Autor komentarza: .. Treść komentarza: Jak otrzymuje się stanowisko powiedzmy po znajomości to w życiu nie zrezygnuje ani jej nie usuną. Swoją drogą jakie konsekwencje zostały wyciągnięte za przegraną sprawę , gmina bogata to taki wydatek żaden wydatek w sumie. Normalnie to człowiek w innej firmie już by stracił stanowisko Data dodania komentarza: 11.07.2026, 17:19 Źródło komentarza: RZECZYCA WCIĄŻ ZYSKUJE NA ATRAKCYJNOŚCI. WKRÓTCE NOWE PRZEDSZKOLE
Reklama
Reklama