Wiemy dlaczego powstał akurat w tym miejscu i dlaczego na Bulwarze Nadodrzańskim nie ma placu zabaw z prawdziwego zdarzenia.
Jak możemy przeczytać na jednych z portali internetowych, to pan prezydent mówi, że mieszkańcy cały czas dopytywali, czy można postawić tam jakiś plac zabaw. W czasie realizacji projektu obowiązywały nas duże ograniczenia konserwatorskie i nie mogliśmy stawiać większych obiektów. Po zakończeniu okresu trwałości projektu zawnioskowaliśmy o zgodę na niewielkie urządzenia i ją otrzymaliśmy. Wykonaliśmy je systemem gospodarczym.
- przytacza wypowiedź prezydenta Rafaela Rokaszewicza, radny miejski Łukasz Kogut.
Tylko teraz pytanie, czy mieszkańcom chodziło o coś takiego, co powstało tutaj, czy może jednak byliby zadowoleni bardziej z czegoś takiego podobnego właśnie, albo chociażby tym samym. Czy nasi najmłodsi mieszkańcy mieliby więcej atrakcji z takiego placu zabaw, czy jednak z tego, co tutaj jest, i się to rozwala nam.
- pyta samorządowiec.

Napisz komentarz
Komentarze