Tym razem temat "niedokończonej" inwestycji za miliony powrócił podczas wczorajszego (2.09.) posiedzenia komisji rewizyjnej rady miejskiej. Nawiązały do niego dwie radne - Bożena Rudzińska (PiS) i Aleksandra Nawoj-Wiśniewska (KO).
Nadzieje związane z tym budynkiem, jego przeznaczeniem i funkcjonalnością były znacznie większe. Moim osobistym oczekiwaniem było to, że w momencie oddania obiektu do użytku, zostanie tam również uruchomiona kuchnia. Myślę, że duża część osób korzystających z oferty MCI Jubilat liczyła na otwarcie zapowiadanej kawiarenki. Była ona w planach i została obiecana. Fizycznie to miejsce istnieje, jednak nie funkcjonuje tak, jak powinno
- podkreślała Bożena Rudzińska.
To, jak ważna dla głogowskich seniorów była to obietnica, potwierdzają nasze nagrania z grudnia 2025 roku, kiedy to prezydent głogowa i podległe mu Centrum Usług Społecznych urządzili wielki "Dzień Otwarty" dla mieszkańców. Przyszły tłumy, pooglądały i dotały po kilka cukierków i ankiecie do wypełnienia.
Czekaliśmy na to z utęsknieniem. Przez bardzo długi czas spoglądaliśmy na metalowy płot stojący przed kinem Jubilat. Wciąż czekamy na otwarcie kawiarenki dla seniorów, która jest tutaj bardzo potrzebna
- mówiła wówczas głogowianka, Dorota Kwiatkowska.
To bardzo piękny budynek, nie do pomyślenia!
- zachwycał się natomiast Stefa Brożek podkreślając, że korzysta z obiadów w Domu Dziennego pobytu, ale chętnie będzie korzystał także z posiłków, które - jak liczył - będą dostępne w Jubilacie... w weekendy. Pozostało mu jednak obejść się smakiem, Tak zresztą, jak wielu seniorom, którzy - pozbawieni opieki i pomocy bliskich - skazani są na pomoc instytucji miejskich, w tym również na posiłki. W najgorszej sytuacji są osoby, które z różnych powodów nie są w stanie samodzielnie dotrzeć na lub po posiłek i potrzebują go z dostawą do domu.
Chociaż niespełna dwa miesiące później ten sam obiekt, z tą samą wciąż nieczynną kuchnią, z wielką pompą otwierany był po raz drugi - tym razem dla zaproszonych gości, dla których - i tu niespodzianki nie było - i kuchnię udało się jednorazowo otworzyć.
Prezydent Głogowa, Rafael Rokszewicz, mówił wówczas, że kuchnia ruszy za kilka tygodni. Był 20 lutego 2026 roku, a to nie był pierwsze "już za chwileczkę, już za momencik".
Jeśli chodzi o samą inwestycję, moim zdaniem jest ona całkowicie zasadna. Każdy w Głogowie czekał na zakończenie tego remontu. Wiele osób czekało na tę dodatkową kuchnię i z tego co wiem, na dowóz posiłków czeka obecnie około 150 osób, co stanowi w Głogowie bardzo duży problem
- zaznaczała wczoraj radna Aleksandra Nawoj-Wiśniewska.
W tej chwili to już właściwie niewiele rzeczy nas dziwi, ale to jest taki rodzaj niesmaku...
- stwierdziła Bożena Rudzińska.
Napisz komentarz
Komentarze