O brązowym medalu zdecydowała końcówka spotkania. Obie drużyny walczyły o każdą piłkę, a wynik do ostatnich sekund pozostawał sprawą otwartą. Ostatecznie jedną bramką lepsi okazali się gospodarze.
Mogliśmy grać dzisiaj w finał, ale zdecydowała wczoraj pierwsza polowa, gdzie przygraliśmy siedmioma bramkami, gdzie nie istnieli chłopaki, w ogóle nie zrozumiałem, co to było wczoraj w pierwszej połowie, kiedy po męskiej rozmowie w szatni, to druga polowa inaczej wyglądała. Tylko, że jak gonisz wynik, to zawsze trochę inna sytuacja. Wczoraj nie udało się.
- mówi: Vitalij Nat, trener KGHM Chrobry.
Nasze podejście było nie tak, jak powinno wyglądać od samego początku. Cieszę się z tego, że tę drugą połowę zagraliśmy zdecydowanie lepiej, mocniej i mocniej w obronie. Mamy materiał do analizy, co mamy poprawić, na czym mamy pracować.
- powiedział po meczu o trzecie miejscie szkoleniowiec MMTS Kwidzyn, Bartłomiej Jaszka.
Wczoraj, podczas pierwszego dnia Memoriału, KGHM Chrobry Głogów zmierzył się właśnie z ekipą z Karviny. Czesi okazali się lepsi i wygrali 32:29. W drugim spotkaniu Wybrzeże Gdańsk pokonało MMTS Kwidzyn 35:29.
Tegoroczny Memoriał im. Ryszarda Matuszaka ponownie zgromadził w Głogowie zespoły z Polski i Czech. Turniej jest jednym z najważniejszych punktów przygotowań piłkarzy ręcznych do nowego sezonu.
Napisz komentarz
Komentarze