W skład komisji rewizyjnej wchodzi troje radnych z ugrupowania prezydenta Rafaela Rokaszewicza: Jerzy Akielaszek (przewodniczący), Małgorzata Chudzińska i Anna Zimna, a także Aleksandra Nawoj-Wiśniewska z KO (wiceprzewodnicząca) oraz Bożena Rudzińska i Andrzej Koliński z PiS.
Radni będą badać dokumenty pod kątem zmian w pierwotnych planach inwestycji, umów oraz aneksów wprowadzających te modyfikacje. Szczegółowo przeanalizują także powody wielokrotnego przedłużania terminów budowy i uzasadnienia z nimi związane. Pod lupę z pewnością pójdą również koszty całej przebudowy.
Przypomnijmy, że prace na placu budowy ruszyły w czerwcu 2023 roku. Inwestycję realizowano w formule „zaprojektuj i wybuduj”, a roboty miały potrwać około półtora roku i zakończyć się we wrześniu 2024 roku. Harmonogram ulegał jednak kilkukrotnym przesunięciom. Ze względu na niespodziewane problemy ze stanem technicznym starej konstrukcji termin przesunięto najpierw na kwiecień 2025 roku. Ostatecznie wykonawca zgłosił obiekt do odbiorów technicznych dopiero w październiku 2025 roku.
Opóźnienia budowlane to jednak nie wszystko. Jak we wrześniu 2025 roku poinformował prezydent Rafael Rokaszewicz w odpowiedzi na zapytanie radnej Bożeny Rudzińskiej, w trakcie inwestycji miastu zmieniła się koncepcja, co wymusiło przeprojektowanie części obiektu. Zmiany te pociągnęły za sobą dodatkowe koszty, o których oficjalnie do tej pory się nie mówiło.
ZOBACZ TAKŻE: JAK PRZED ROKIEM PREZYDENT USPRAWIEDLIWIAŁ ZAWALENIE WSZELKICH TEMINÓW !?
Właśnie dlatego pod koniec ubiegłego roku do planu pracy komisji rewizyjnej zgłoszono wniosek o skontrolowanie tej inwestycji. Od tamtego momentu minęło już jednak grubo ponad pół roku.
Oficjalnym powodem opóźnień i wzrostu wydatków miał być zły stan techniczny kilkudziesięcioletniego budynku. Władze tłumaczyły, że przy formule „zaprojektuj i wybuduj” wielu problemów konstrukcyjnych, instalacyjnych czy izolacyjnych nie dało się wcześniej przewidzieć, a ujawniono je dopiero po rozpoczęciu rozbiórek i odsłonięciu ścian. Kolejnym czynnikiem utrudniającym działania miała być niesprzyjająca pogoda.
Ostatecznie koszt inwestycji zamknął się w kwocie 17,2 mln zł (z czego blisko 14 mln zł pochodziło z rządowego programu Polski Ład), mimo że zwycięska oferta w przetargu opiewała na 16 mln zł.
Kontrowersje wzbudzało także samo otwarcie obiektu. Pierwszy dzień otwarty dla mieszkańców odbył się 30 grudnia 2025 roku, po czym budynek... ponownie zamknięto. Choć instytucja formalnie ruszyła 2 stycznia 2026 roku, huczne, oficjalne przecięcie wstęgi zorganizowano dopiero 19 lutego 2026 roku.
Do dziś, mimo w pełni wyposażonego zaplecza kuchennego, w budynku nie działa obiecana przez Rafaela Rokaszewicza kawiarenka, która miała stać się miejscem spotkań głogowskich seniorów. Nieczynna pozostaje również kuchnia, z której miały być dowożone gotowe posiłki do domów potrzebujących mieszkańców.

Napisz komentarz
Komentarze