Na uczestników czekało wiele atrakcji. Najmłodsi mogli korzystać z dmuchańców i animacji. Przygotowano również konkursy, warsztaty i stoiska polkowickich instytucji oraz stowarzyszeń.
Za organizację wydarzenia odpowiadał Zarząd Osiedla Krupińskiego. Jak podkreślała jego przewodnicząca Edyta Drzymała, w przygotowanie pikniku zaangażowało się około 30 partnerów - Dzieje się tu naprawdę dużo dzięki wszystkim naszym partnerom, czyli Przyjaciołom Osiedla Krupińskiego, Wszystkim serdecznie dziękuję za udział w naszej imprezie, szczególne wsparcie zapewniło nam między innymi Polkowickie Centrum Wolontariatu, Młodzieżowa Rada Gminy, harcerki z III Szczepu Harcerskiego Ferramentis oraz Centrum Kultury, z którego ramienia działała koordynatorka Ewelina Turkiewicz.
Krupińskiego dla Marcinka
Piknik miał także ważny cel charytatywny. Podczas wydarzenia prowadzono zbiórkę na rehabilitację sześcioletniego Marcinka Siwka, mieszkańca ulicy Miedzianej. Chłopiec urodził się z rzadkim zespołem wad genetycznych – zespołem Schinzela-Giediona.
Mieszkańcy mogli wesprzeć zbiórkę, wrzucając pieniądze do puszek. Przygotowano także dodatkowe atrakcje, między innymi zabawę „Skarbnica pomocy”, warsztaty i konkurs na malowany kamyk. Chętni mogli również spróbować swoich sił w jeździe na nartorolkach. Wspólne zaangażowanie przyniosło konkretny efekt. Na rehabilitację Marcinka zebrano prawie 5 tys. zł.
Konkursy i turniej ulic
Podczas pikniku nie brakowało także sportowej rywalizacji. Mieszkańcy mogli sprawdzić swoją wiedzę o Polkowicach i osiedlu. Jedną z głównych atrakcji był pierwszy Turniej Ulic Osiedla Krupińskiego o Puchar Burmistrza Polkowic Wiesława Wabika. Rywalizacja dostarczyła uczestnikom emocji, a najlepsi otrzymali nagrody rzeczowe. Wydarzenie spodobało się zarówno dzieciom, jak i dorosłym. Najmłodsi chętnie korzystali z przygotowanych atrakcji, a rodzice zwracali uwagę na możliwość wspólnego spędzenia czasu poza domem.
Piknik był również okazją do tańca i rozmów. W wydarzeniu uczestniczyły między innymi polkowickie amazonki, które przygotowały własne różowe stoisko.
„To moje osiedle”
Na pikniku pojawił się także burmistrz Polkowic Wiesław Wabik. Dla niego wydarzenie miało szczególne znaczenie, ponieważ właśnie na osiedlu Krupińskiego spędził dzieciństwo.
– To moje osiedle. Tu się wychowałem, tu pomiędzy ulicami Sztygarską, Miedzianą i Lipową – wspominał.
Burmistrz podkreślał, że takie wydarzenia pomagają budować sąsiedzkie relacje.
– Warto się spotkać na swoim osiedlu, ze swoimi sąsiadami, nie tylko w sklepie, przechodząc chodnikiem, ale również, kiedy można się wspólnie pobawić, odpocząć, pośmiać razem – mówił.
Jak zaznaczył, organizowanie takich spotkań dobrze wpisuje się w działalność zarządów osiedli. Podziękował organizatorom pikniku oraz innym zarządom, które również przygotowywały podobne wydarzenia.
Pierwszy od lat piknik na Krupińskiego pokazał, że mieszkańcy chcą się spotykać i wspólnie spędzać czas. Tym razem sąsiedzka integracja połączyła się również z pomocą dla Marcinka.

Napisz komentarz
Komentarze