Kolejny rok z rzędu rolnicy z terenu powiatu głogowskiego zmierzyli się z suszą rolniczą i po raz kolejny tę walkę przegrali. Według ich szacunków tegoroczne plony były nawet o 50 procent niższe od tych, jakie uzyskiwali na tym terenie jeszcze kilka lat temu i na jakie liczyli. Gdy zestawi się to z niskimi cenami w skupach, oznacza to, że koszty produkcji i nakład pracy są niewspółmierne do rezultatów, a uprawa ziemi staje się całkowicie nieopłacalna.
Zestawienie cen: wrzesień 2026 vs wrzesień 2021
Średnie krajowe ceny netto w punktach skupu (na podstawie Główny Urząd Statystyczny oraz notowań rynkowych:
| Gatunek zboża | Średnia cena w skupach (wrzesień 2026) | Średnia cena w skupach (wrzesień 2021) | Różnica procentowa |
|---|---|---|---|
| Pszenica konsumpcyjna | 830 – 980 zł/t | 940 – 1100 zł/t | Spadek o ok. 5–10% |
| Pszenica paszowa | 750 – 935 zł/t | 970 – 1040 zł/t | Spadek o ok. 10–15% |
| Żyto konsumpcyjne | 550 – 690 zł/t | 700 – 920 zł/t | Spadek o ok. 20–25% |
| Jęczmień paszowy | 600 – 830 zł/t | 720 – 800 zł/t | Porównywalna / Lekki spadek |
Dlaczego ta stabilizacja oznacza kryzys?
Porównując te dwa okresy, widać wyraźnie, dlaczego rolnicy mówią dziś o całkowitej nieopłacalności. Ceny zbóż w skupach stoją w miejscu lub lecą w dół i za tonę flagowej pszenicy konsumpcyjnej rolnik otrzymuje dziś mniej niż w analogicznym okresie 5 lat temu, kiedy to ceny jesienią przekraczały barierę 1 tys. zł za tonę.
Tymczasem nożyce cenowe się rozwarły, bo choć cena samego ziarna spadła lub utrzymała się na zbliżonym poziomie, koszty kluczowych komponentów do produkcji, jak paliwo, energia, części zamienne do maszyn rolniczych, a przede wszystkim nawozy azotowe, są nieporównywalnie wyższe niż w 2021 roku.
Trzeba też jasno zaznaczyć, że kwota 900 zł w 2021 roku miała zupełnie inną siłę nabywczą niż ta sama kwota dzisiaj. Dzisiejsze wypłaty ze skupów przy obecnych kosztach życia i prowadzenia gospodarstwa drastycznie uszczuplają budżety rolników i wie o tym każdy, kogo nie obejmują systemowe podwyżki, a jego pracodawca "nie nadąża" za wzrostem płac, więc zarabia dziś podobnie jak pięć lat temu, a rachunki płaci średnio o 45 - 55 procent wyższe. (Oficjalny, skumulowany wskaźnik inflacji konsumenckiej (CPI) podawany przez Główny Urząd Statystyczny za ten okres zbliża się do 45 proc., jednak w kluczowych kategoriach, takich jak energia, paliwa czy stałe opłaty mieszkaniowe, realne podwyżki odczuwane przez Polaków przekroczyły 55 proc.)
Samorządy wspólnie postawią maszt z urządzeniem pomiarowym
Na wniosek Powiatowej Rady Dolnośląskiej Izby Rolniczej w Głogowie, a konkretniej jej przewodniczącego, rolnika z Grodźca Małego w gminie Głogów, właśnie w Grodźcu Małym, tuż obok boiska stanie maszt, na którym zamontowana zostanie stacja pomiarowa oraz urządzenie mierzące jakość powietrza.
Dane ze stacji pomiarowej będą trafiały do Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach, dzięki czemu okoliczni rolnicy będą mogli otrzymywać takie samo wsparcie jaki ci, w regionach objętych monitoringiem suszowym IUNG.
Jak mówi Ludwik Twardochleb, szans na to, by państwowy instytut sam postawił stację pod Głogowem nie ma.Jednym z powodów mają być przymiarki do zmiany systemu, ale obecnie żadnych konkretów w tej sprawie jeszcze nie ma, a rolnicy nie mogą bezczynnie czekać na kolejne lata przynoszące im tak znaczące starty.
Budowa masztu zostanie sfinansowana przez wszystkie pięć gmin powiatu głogowskiego, miasto Głogów, powiat Głogowski oraz Dolnośląską Izbę Rolniczą. Wszyscy uczestnicy tego pospolitego ruszenia zobowiązali się również do utrzymywania stacji wspólnie ponosić będą koszty jej konserwacji.
Urządzenie ma być zainstalowane do końca roku i jak dodaje zastępca wójta gminy Głogów, Przemysław Bożek, pierwsze dane do rolników mają zacząć spływać już wiosną.
Napisz komentarz
Komentarze