Mimo ogromu środków, co roku większych, mieszkańcy zwracają uwagę na zarośnięte trawniki, chodniki i miejskie tereny zielone. Problem widzą też radni. Sławomir Majewski wystąpił nawet z propozycją utworzenia odrębnego Zakładu Zieleni Miejskiej. Co na to miasto? Czy jest pomysł jak okiełznać zieleń, która kolejny raz „wymyka się” spod kontroli?
Mieszkańcy Głogowa dalej mają wiele uwag, jeśli chodzi właśnie o stan zieleni miejskiej. Dlatego ja wystąpiłem z interpelacją do Pana Prezydenta, żeby ewentualnie przeanalizować, czy nie warto by było w Głogowie utworzyć jakby stałej jednostki, stałej struktury. Tak jak mamy rozwiązanie odnośnie wywożenia śmieci, wodociągi, kanalizacja, a więc również, żeby była stała struktura odnośnie zieleni miejskiej. Czy nie warto by było powołać chociażby Zakładu Zieleni Miejskiej przy Głogowskim Przedsiębiorstwie Komunalnym?
- pyta radny miejski Sławomir Majewski.
Dobrze by było najpierw policzyć z ołówkiem i na kartce w ręku, jak to będzie wyglądało. Jeżeli rzeczywiście ekonomicznie będzie to bardziej opłacalne, no i miasto rzeczywiście dzięki temu może być czystsze, lepiej utrzymane, no to czemu nie, można spróbować, ale patrząc na to, co się dzieje, to raczej nie. Raczej ten outsourcing jest bardziej popularny.
- uważa Krzysztof Sarzyński, radny miejski.
Oczywiście znajdą się jakieś inne firmy, ale to jest ciągle ta akcyjność, a mi chodzi o stałe rozwiązanie, żeby ta zieleń miejska naprawdę była zadbana, żeby mieszkańcy Głogowa nie mieli żadnych uwag, żeby Głogów był jeszcze piękniejszy, a naprawdę jest to piękne, zielone miasto, tym bardziej, że zieleń miejska, oprócz oczywiście tych walorów estetycznych, to są płuca naszego miasta, to chociażby takie bariery dodatkowe przed zagrożeniami przemysłowymi.
- dodaje Sławomir Majewski
Napisz komentarz
Komentarze