Do mieszkańca gminy Szlichtyngowa dwa lata temu zgłosił się przedstawiciel firmy zajmującej się realizacją inwestycji związanych z termomodernizacją budynków. Oferta obejmowała między innymi wymianę źródła ciepła oraz montaż mikroinstalacji fotowoltaicznej.
Inwestycja miała zostać objęta dofinansowaniem ze środków publicznych. Wcześniej wykonano audyt energetyczny, za który 78-latek zapłacił. Następnie podpisał z przedstawicielem firmy umowy dotyczące wykonania zaplanowanych prac. Kilka dni później przedstawiciel firmy ponownie pojawił się u mieszkańca. Poinformował go o wystawieniu faktury dotyczącej podatku. Kilka dni później pojawiła się kolejna faktura.
Jak wynika z informacji przekazanych przez policję, o dodatkowych kosztach inwestor nie został poinformowany podczas podpisywania umów. W związku z tym zdecydował się zrezygnować z usług firmy. O swojej decyzji poinformował jej przedstawiciela po otrzymaniu drugiej faktury.
Później kontakt ze strony wykonawcy całkowicie się urwał. Mężczyzna uznał więc, że sprawa została zakończona. Problem pojawił się ponownie w sierpniu tego roku. 78-latek otrzymał pismo zobowiązujące go do zwrotu ponad 68 tys. zł dotacji.
Pieniądze zostały wcześniej przekazane bezpośrednio na konto firmy, która miała wykonać prace. Stało się to na podstawie pełnomocnictwa udzielonego przez mieszkańca.
Jak ustalili policjanci, przez dwa lata inwestor nie zobaczył już przedstawicieli firmy. Na jego posesji nie wykonano żadnych prac związanych z termomodernizacją, wymianą źródła ciepła czy instalacją fotowoltaiczną. Mimo to teraz senior został zobowiązany do zwrotu całej otrzymanej dotacji.
Mechanizm tego oszustwa polega na nakłonieniu właściciela nieruchomości do podpisania umowy i udzielenia pełnomocnictwa firmie, na której konto trafia przyznana dotacja. Problem pojawia się wtedy, gdy firma nie rozpocznie prac, wykona je częściowo lub nie wykonuj wcale a kontakt z nią zostaje utrudniony lub urywa się całkowicie. Uważajmy na oszustów, którzy próbują przechwycić środki z dotacji, pozostawiając właścicieli nieruchomości z obowiązkiem ich zwrotu.
- mówi: aspirant Marek Cieślakowski z Komendy Powiatowej Policji we Wschowie.
źródło i zdjęcie: KPP we Wschowie

Napisz komentarz
Komentarze